Oby tak dalej
Morf  |  30 Sierpnia 2023  g. 17:29
Kto się spodziewał, że po szóstej kolejce, pięciu rozgranych meczach Jagiellonia będzie liderem Ekstraklasy? Chyba tylko odklejeni mega hurra optymiści wierzyli, że drużyna prowadzona przez Adriana Siemieńca będzie dziś na czele ligowej tabeli.

Jedna porażka na inaugurację z Mistrzem Polski z Częstochowy, który dzielnie poczyna sobie w europejskich pucharach i cztery zwycięstwa: dwa z beniaminkami (Puszcza Niepołomice i Ruch Chorzów), z którymi zawsze ciężko nam się grało i dwa z uznanymi  markami, które obecnie są ligowymi średniakami (Widzew I Górnik). Mecz z Lechem przełożony na prośbę drużyny z Poznania.

W porównaniu z poprzednim sezonem widać duże zmiany. Gdzie je widać najbardziej ? W drużynie, jej charakterze i podejściu do gry oraz w zarządzaniu meczem przez trenera. Rok temu  Jagiellonia prowadzona przez Macieja Stolarczyka miała  po pięciu meczach 4 pkt. Jedno zwycięstwo, jeden remis i trzy porażki. Gra irytowała, od oglądania występów Jagiellonii bolały oczy i zęby. Dogmatyczne trzymanie się przez trenera idei gry „trójką” z tyłu i wahadłami, ustawianie piłkarzy nie na swoich pozycjach i wręcz hurtowe łapanie kartek. To było charakterystyczne dla drużyny sprzed roku. Drużyna stawała kiedy traciła bramkę, piłkarze byli jak bokserzy po otrzymanym ciosie - zamroczeni. Zmiany przeprowadzane w trakcie meczu było rzadko i nie miały wpływu na wynik meczu.

Przed obecnym sezonem straty osobowe uzupełniono na miarę naszych możliwości i chwała dyrektorowi Łukaszowi Masłowskiemu, że wszystkie transfery z letniego okienka są trafione. Pierwszy mecz z Rakowem nie wyszedł i skończył się bolesną porażką 3-0, ale widać, że podziałała ona jak przysłowiowy kubeł zimnej wody. Nie zaszkodził, wręcz odwrotnie – po tym łomocie szybko wyciągnięto wnioski, drużyna ogarnęła się i  zaczęła grać. Może nie od razu, ale widoczny jest stały progres – z meczu na mecz jest coraz lepiej. 

Adrian Siemieniec postawił w ustawieniu i taktyce na elastyczność – ustawienie zależy od konkretnego przeciwnika. Owszem czasami piłkarze grają nie na swoich pozycjach, ale na takich na których kiedyś grywali, gdzie gra na danej pozycji nie jest ich absolutnym debiutem, nie jest eksperymentem. Trener nie boi się zmian, które są  przeprowadzone w trakcie meczu i  mają wpływ na ostateczny wynik czyli zarządzanie meczem powoli wchodzi na wysoki poziom i co najważniejsze jest skuteczne. Drużyna walczy od pierwszego do ostatniego gwizdka i nie załamuje się kiedy traci bramkę -  gra o zwycięstwo.  
Przede wszystkim gra piłką – co najbardziej było widać w ostatnim meczu z Górnikiem Zabrze – piłka przestała parzyć. I co cieszy, z każdym meczem widać większy luz i pewność siebie. 

Widać też dobre motywowanie – czego najlepszym przykładem jest Bartek Wdowik. Często krytykowany za grę niespodziewanie   objawił się jako specjalista do strzałów z dystansu i rzutów wolnych. Efekt ? Dwa piękne gole z rzutów wolnych  i ta asysta premium w meczu z Ruchem Chorzów.   Ostatnim takim ekspertem był Jakov Pulić, a wcześniej Kosta Vassiljev a od czasu kiedy oni  grali trochę czasu już upłynęło. Co szczególnie cieszy specjalistą wychowanym u nas – nie importowanym. 

W ubiegłym sezonie Maciej Stolarczyk obiecywał budowę piłkarskiej „Twierdzy Białystok”. Jak wyszło wiemy. Adrian Siemieniec nie obiecywał, co najwyżej ostrożnie sugerował,  ale póki co to wszystkie mecze u siebie skończyły się zwycięstwem.  Przypadek ?   A związane z tym jest to co leje miód na nasze kibicowskie serca.  Apele o i podziękowania za doping- który jest w tym sezonie na bardzo wysokim poziomie. Bo to jest bardzo proste – drużyna gra dla kibiców, kibice przychodzą w większej liczbie na mecz i dopingują drużynę od pierwszej do ostatniej minuty. Oczywista oczywistość – najprostsza filozofia futbolu. Dawno nie było trenera, który by tak często odwoływał się do kibiców i potrzeby dopingu. No dobra, aby  za bardzo nie przesłodzić. To dopiero początek sezonu. Inaczej mówiąc w naszej sytuacji organizacyjnej i finansowej do bezpiecznej granicy 42 pkt zostało nam zdobyć jeszcze tylko i aż 30. A schody coraz wyższe i trudne mecze jeszcze przed nami. 

Także Trenerze, Drużyno-  dziękujemy za to co mamy i prosimy o jeszcze więcej  – a na Doping  możecie liczyć zawsze. 
Także oby tak dalej  i  chwilo trwaj jak najdłużej …. 
Maciek
 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Jagiellonia Białystok
34
63
77-45
2
Śląsk Wrocław
34
63
50-31
3
Legia Warszawa
34
59
51-39
4
Pogoń Szczecin
34
55
59-38
5
Lech Poznań
34
53
47-41
6
Górnik Zabrze
34
53
45-41
7
Raków Częstochowa
34
52
54-39
8
Zagłębie Lubin
34
47
43-50
9
Widzew Łódź
34
46
45-46
10
Piast Gliwice
34
43
38-35
11
Stal Mielec
34
43
42-48
12
Puszcza Niepołomice
34
40
39-49
13
Cracovia
34
39
45-46
14
Korona Kielce
34
38
40-44
15
Radomiak Radom
34
38
41-58
16
Warta Poznań
34
37
33-43
17
Ruch Chorzów
34
32
40-55
18
ŁKS Łódź
34
24
34-75
 
OSTATNI
25.05.2024, 18:00
 
 

3:0

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
12
Afimico Pululu
12
Jesus Imaz
9
Kristoffer Hansen
9
Rui Filipe Da Cunha Correia Nene
9
Bartłomiej Wdowik
6
Jose Manuel Garcia Naranjo
6
Dominik Marczuk
3
Mateusz Skrzypczak
2
Kaan Caliskaner
2
Jakub Lewicki
1
Wojciech Łaski
1
Taras Romanczuk
1
Michal Sacek
1
Jarosław Kubicki
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2024 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.