Toast za zdrowie Jagi
Morf  |  19 Sierpnia 2016  g. 19:32  |  Aktualizacja: 24 Sierpnia 2016  g. 16:43
Zamierzchłe czasy, początek trzeciego tysiąclecia. W ogólnopolskiej gazecie ukazuje się artykuł pt. „Toast za zdrowie Jagi”, przypominający czasy chwały klubu znad rzeki Białej w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku.


Wierny kibic uronił nad tym artykułem niejedną łzę, osuszoną przez wiatr hulający po niszczejącym stadionie przy ulicy Jurowieckiej, na murawie którego biegali wtedy piłkarze drugo, a za chwilę już trzecioligowi. Było biednie, siermiężnie, smutno i beznadziejnie. Tak z ręką na sercu, kto wtedy wierzył, że nadejdą czasy, w których Jaga będzie przewodziła tabeli Ekstraklasy, przyjmowała Legię, czy Lecha na swoim pięknym, nowoczesnym stadionie i awansowała do europejskich pucharów? Jasne, teraz każdy powie, że w głębi duszy to…ho, ho, czego się nie spodziewał. Bo kiedy dostawaliśmy w skórę od Warmii Grajewo, albo innej Olimpii Elbląg, to w gruncie rzeczy były to wypadki przy pracy klubu skazanego na granie o najwyższe stawki. Tyle, że fakty są nieubłagane: to właśnie heroiczne boje z MKS Mława i Tłokami Gorzyce przez lata stanowiły o kolorycie białostockiej piłki. Bywało, że na mecz z Olimpią Zambrów Jaga jechała z duszą na ramieniu. Kolejną powtórkę „Piłkarskiego pokera” w telewizji oglądało się jak bajkę o żelaznym wilku, bo trochę na wyrost przedstawiono w tym filmie Białystok jako jeden z biegunów polskiego futbolu („Panowie, pamiętajcie, że Kmita pochodzi z Białegostoku; Biała zostanie w lidze, a spadnie któryś z was”). Na stadionie Jagi łatwiej było o mydło i powidło za zza wschodniej granicy, niż o dobrą piłkę. Było, minęło – ale pamiętać warto. Bo kiedy teraz oglądamy Jagę gromiącą Ruch Chorzów przy kilkunastotysięcznej widowni, kiedy ogólnopolski portal pisze o Konstantinie Vasilievie per „gwiazda ligi”, kiedy nikt w Polsce nie dziwi się, że Jagiellonia może przewodzić tabeli, dopiero wtedy możemy w pełni zrozumieć drogę, jaką przeszedł klub, a wraz z nim kibice przez te wszystkie lata. Wykruszyły się z peletonu niegdysiejsze potęgi, wypaliły sezonowe fajerwerki. Koksowane pieniędzmi bogatych sponsorów uznane marki popadły w kryzys, lub co najmniej osunęły się w przeciętność. Nie chodzi o popadanie w cielęcy zachwyt nad obecną kondycją Jagi. Tak, wiem, wszystko się jeszcze może zdarzyć, to dopiero początek i niczego nie można być pewnym. Ale, jak mówią specjaliści od sondaży, liczy się tendencja. A ta już od dłuższego czasu jest wzrostowa, co najłatwiej ocenić właśnie wspominając czasy mizerii, jaka przez lata była udziałem Jagiellonii. Wiele ton łupinek po pestkach trzeba będzie jeszcze wywieźć ze stadionu przy Słonecznej, aby Jaga wywalczyła to, co na dnie serca nosi każdy jej kibic. Ale to, co udało się do tej pory osiągnąć, jest naprawdę imponujące.

Jest narodowe święto, 15 lipca AD 2016. Jagiellonia właśnie przegrała z Wisłą Płock, a mimo to jest wiceliderem Ekstraklasy. Można rozsiąść się w fotelu z zimnym piwkiem w ręku i rozkoszować tą myślą.

Jeżeli ktoś ma rodzinę, albo znajomych w – powiedzmy – Warszawie, warto zadzwonić i się pochwalić. Na pewno się ucieszą.

Mariusz Stepaniuk

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Górnik Zabrze
15
29
33-22
2
Legia Warszawa
15
28
19-14
3
Jagiellonia Białystok
16
27
21-19
4
Korona Kielce
15
25
25-15
5
Lech Poznań
15
24
24-14
6
Wisła Kraków
15
24
19-16
7
Zagłębie Lubin
15
23
22-17
8
Wisła Płock
15
20
18-20
9
Śląsk Wrocław
15
20
19-22
10
Arka Gdynia
15
19
15-16
11
Bruk-Bet
16
17
15-19
12
Sandecja Nowy Sącz
15
17
14-18
13
Lechia Gdańsk
15
17
19-24
14
Cracovia
15
15
19-23
15
Piast Gliwice
15
13
16-25
16
Pogoń Szczecin
15
9
12-26
 
OSTATNI
17.11.2017, 18:00
 
 

0:0

 
NASTĘPNY
24.11.2017, 20:30
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
3
Taras Romanczuk
3
Arvydas Novikovas
3
Cillian Sheridan
3
Fedor Cernych
2
Przemysław Frankowski
2
Łukasz Sekulski
1
Karol Świderski
1
Martin Pospisil
1
Piotr Wlazło
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2017 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.