Quo vadis Ekstraklaso
Morf  |  23 Kwietnia 2017  g. 11:49  |  Aktualizacja: 23 Kwietnia 2017  g. 17:43
Michał Probierz, w swoim stylu, na konferencji prasowej pogratulował swoim piłkarzom Mistrzostwa Polski – „teraz przystępujemy do Pucharu Maja”. Te słowa nie dziwią. Słowa trenera, który od początku krytykował reformę zwaną ESA 37.


Dopiero ostatnio na oczy przejrzał PZPN, który już optuje za wycofaniem się z tego systemu rozgrywek, proponując w zamian rozszerzenie ligi do 18 drużyn. Argument ten sam jaki przywołuje Michał Probierz – ograniczona możliwość wprowadzania i ogrywania młodych piłkarzy. Zarządzając rozgrywkami I ligi związek zmusił kluby do grania młodzieżą. Bo po co tworzyć Akademie Piłkarskie, jak młodzi absolwenci będą mieli ograniczony dostęp do szansy na zaistnienie w pierwszym zespole. System zmusza do budowy drużyn złożonych z doświadczonych zawodników.

Drużyną podręcznikową systemu ESA 37 jest „ulubiona” przez nas Lechia Gdańsk. Klub mający kasę, szeroką ławę, ale niemającą ogrania ponieważ zdecydowali się na nieprowadzenie zespołu rezerw - bo po co. Takie galacticos na miarę swoich możliwości – zero nowych wychowanków – faktycznie rządzą w klubie menadżerowie piłkarzy.

Argumentem zarządu Ekstraklasy za ESA 37 są …wyniki finansowe i oglądalność. Ekstraklasa powstała w czasach, gdy na stadionach królowała przyśpiewka o „miłości” do PZPN – jak niektórzy mówili – nieoficjalnym hymnie polskich kibiców. Miała uporządkować i prowadzić sprawy Ekstraklasy w czarnych czasach układów i korupcji. Z jednych zadań się wywiązała, a z innych nie. Stała się, niestety korporacją, gdzie rządzą tabelki i wykresy w power poincie. A pieniądze to nie wszystko. Gdzie, jak nie na polskich boiskach mają być wyławiane i szlifowane diamenty piłkarskie – przyszli reprezentanci Polski.

Niestety Ekstraklasa zawarła takie umowy z mediami, że dopiero przy nowym przetargu na prawa do transmisji meczów Ekstraklasy będzie można zmienić system rozgrywek. Tak więc z ESA 37 pożyjemy jeszcze co najmniej przez dwa sezony. Możliwe są małe korekty związane z odejściem od określonego mianem „bandyckiego” podziału punktów.

Pytanie czy panowie zarządzający wyjdą z korpo garniturów i dojrzą jeden z podstawowych celów do którego została Ekstraklasa została powołana – rozwoju polskiej piłki nożnej.

Maciek

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
37
70
55-35
2
Jagiellonia Białystok
37
67
55-41
3
Lech Poznań
37
60
53-34
4
Górnik Zabrze
37
60
68-54
5
Wisła Płock
37
57
53-45
6
Wisła Kraków
37
55
51-42
7
Zagłębie Lubin
37
52
45-42
8
Korona Kielce
37
49
49-54
9
Cracovia
37
50
51-52
10
Śląsk Wrocław
37
50
50-54
11
Pogoń Szczecin
37
45
46-54
12
Arka Gdynia
37
43
46-48
13
Lechia Gdańsk
37
39
46-58
14
Piast Gliwice
37
37
40-48
15
Bruk-Bet
37
36
39-66
16
Sandecja Nowy Sącz
37
33
34-54
 
OSTATNI
20.05.2018, 18:00
 
 

2:1

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
9
Arvydas Novikovas
6
Cillian Sheridan
5
Karol Świderski
5
Taras Romanczuk
5
Martin Pospisil
4
Przemysław Frankowski
4
Łukasz Sekulski
3
Fedor Cernych
3
Bartosz Kwiecień
3
Roman Bezjak
2
Piotr Wlazło
1
Nemanja Mitrovic
1
Jakub Wójcicki
1
Łukasz Burliga
1
Ivan Runje
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2018 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.