OBSERWATOR: Czy Probierz musiał odejść?
Czop  |  9 Lipca 2017  g. 16:30  |  Aktualizacja: 9 Lipca 2017  g. 18:27
W Jagiellonii Michał Probierz zrobił swoje: utarł nosa poprzednikowi Piotrowi Stokowcowi, rozliczył się z Lechią Gdańsk wyprzedzając ją o dwa miejsca i pozbawiając eliminacji LE, Wisłę Kraków pouczył, że z zawodnikami można się dogadać, no i Legii napędził porządnego stracha.


Jako człowiek ambitny i żądny dalszych sukcesów, chyba musiał odejść. Tak myślę. Z Jagiellonią więcej już nie udałoby mu się zyskać. Utrzymanie drużyny w lidze mimo dziesięciu ujemnych punktów na starcie, Puchar i Superpuchar Polski, trzecie i drugie miejsce w Ekstraklasie, eliminacje w Lidze Europy. Do zdobycia pozostał więc jeszcze tylko tytuł Mistrza Polski, ale ten dla Jagiellonii jest owocem zakazanym. Już bowiem dwukrotnie czajniki w czarnych gaciach zablokowały Żółto-Czerwonym najwyższe podium, i nikt nie zagwarantuje, czy znów tego nie powtórzą.

Tytuł mistrza jest obecnie zarezerwowany wyłącznie dla Legii lub Lecha i nie ma siły na to, aby zdobyła go inna drużyna. No, może jeszcze Lechia. Jagiellonia z tym swoim kilkunastokrotnie mniejszym od Legii budżecikiem nie ma po prostu do tego prawa. Dlatego nazywanie tych rozgrywek walką 16 drużyn o tytuł Mistrza Polski to zwykła fikcja i śmiech na sali. Bardziej właściwe byłoby określenie tego jako walkę o ochłapy pozostawione przez rekiny.

Z Jagiellonią więcej już nie udałoby mu się zyskać także i z powodu „pocałunku śmierci”, jak nasz trener 90- i 95-lecia nazywa eliminacje do Ligi Europy. Skrócony okres przygotowawczy i konieczność podwojenia wysiłku meczowego nie rokują zapewne zespołowi z niezbyt długą ławką rezerwowych jakichś bardziej spektakularnych sukcesów w lidze.

A poza tym – sprawy finansowe. Choć nie wiem, ile Pan Michał zarabiał w Jagiellonii, z pewnością kilka klubów w Polsce mogło mu zaoferować więcej. A czas jednak nie stoi w miejscu. Gdy się jest na fali, trzeba to wykorzystać, żeby nazbierać zapasy na starość.

Do tego jeszcze trzeba doliczyć brak lotniska, na co kiedyś uskarżał się nasz najlepszy trener. Na Krywlanach zdaje się że powstaje lądowisko czarterowe (choć ostatnio brak na ten temat aktualnych informacji), ale to jednak nie to, co regularne lotnisko pełnoprofilowe, jak np. Szymany pod Olsztynem – obiekt całkowicie deficytowy i mało komu przydatny, ale będący dumą Warmii i Mazur. A autostrada ze stolicy – ciągle w budowie. Całość będzie gotowa gdzieś tak pod koniec przyszłego roku. Zbyt długie oczekiwanie. No i samochód to jednak nie to, co samolot.

Do decyzji o wyjeździe z Białegostoku być może dołożyły się jeszcze jakieś przyczyny natury osobistej, czy też dotyczące relacji z zarządem klubu, ale w te sprawy z braku danych trudno się wgłębiać.

W każdym razie w Jagiellonii Michał Probierz zrobił swoje. Utarł nosa (choć w jego przypadku bardziej by pasowało że pokazał środkowy palec albo gest Kozakiewicza) swojemu poprzednikowi Piotrowi Stokowcowi, udowadniając że z Jagiellonią można zrobić o wiele więcej. Rozliczył się z Lechią Gdańsk (która się go pozbyła) wyprzedzając ją w finale o dwa miejsca i pozbawiając gry w eliminacjach Ligi Europy. Wisłę Kraków (którą porzucił) pouczył, że jednak z zawodnikami można się dogadać, o ile istnieje dobra wola z obu stron. No i Legii napędził porządnego stracha w ostatnich minutach meczów finałowych ekstraklasy. A gdyby tak jeden gol więcej, albo jeden drukarz w czarnych gaciach mniej… Eh… Tak czy inaczej, w Jagiellonii Probierz zaspokoił zapewne swoje emocje ambicjonalne i zaleganie afektu.

To wszystko prawdopodobnie umocniło go w decyzji o odejściu. Miło by jednak było, gdyby trafił on do którejś z lig zagranicznych, ale do takiej, gdzie za pracę wypłacane jest zakontraktowane wynagrodzenie. Nie to, co go spotkało w Arisie Saloniki, gdzie finansowo został wydmuchany na cacy i po dwóch miesiącach odszedł stamtąd. A oferty miał w tym roku (jak donosiły media) z greckiej AO Xanthi, tureckiego Bursasporu, z Cypru, i z klubów 2. Bundesligi.

Szkoda, że nie znalazł się przynajmniej w Niemczech. Czy poziom rozgrywkowy okazał się jednak za niski, czy kasa nieciekawa, czy też obustronne zainteresowanie było tylko przelotne. Dobrze chociaż (dla niego), że nie zdecydował się ulokować swoich oszczędności w Śląsku Wrocław, gdzie miał być podobno współudziałowcem, dyrektorem sportowym i trenerem w jednej osobie. Myślę że tam wykończyłby się zarówno zawodowo jak i finansowo.

Ale niedobrze, że został trenerem innej drużyny ekstraklasowej w Polsce. Tak z marszu, niespodziewanie, bez żadnej przerwy. Trochę przykro. Znając wszystkich Żółto-Czerwonych zawodników jak swoją własną kieszeń, na każdego z nich mając jakiś sposób. I z pewnością przekaże to swoim podopiecznym w Cracovii. A jak zareagują nasi? Bardzo jestem ciekaw tego meczu. Cracovia-Jagiellonia: 8 kolejka, początek września br. No i ciekawi mnie, dokąd zajdzie Kraksa z Probierzem, a dokąd Probierz z Filipiakiem. Bo jednak Filipiak to nie to, co Kulesza…

Najbardziej jednak ciekawi mnie, dokąd zajdzie Jaga z Mamrotem.

Wasz Czop

(foto: Michał Kardasz, Grzegorz Chuczun – Jagiellonia.net)

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
37
70
55-35
2
Jagiellonia Białystok
37
67
55-41
3
Lech Poznań
37
60
53-34
4
Górnik Zabrze
37
60
68-54
5
Wisła Płock
37
57
53-45
6
Wisła Kraków
37
55
51-42
7
Zagłębie Lubin
37
52
45-42
8
Korona Kielce
37
49
49-54
9
Cracovia
37
50
51-52
10
Śląsk Wrocław
37
50
50-54
11
Pogoń Szczecin
37
45
46-54
12
Arka Gdynia
37
43
46-48
13
Lechia Gdańsk
37
39
46-58
14
Piast Gliwice
37
37
40-48
15
Bruk-Bet
37
36
39-66
16
Sandecja Nowy Sącz
37
33
34-54
 
OSTATNI
20.05.2018, 18:00
 
 

2:1

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
9
Arvydas Novikovas
5
Karol Świderski
5
Taras Romanczuk
5
Cillian Sheridan
5
Martin Pospisil
4
Przemysław Frankowski
4
Łukasz Sekulski
3
Fedor Cernych
3
Bartosz Kwiecień
3
Roman Bezjak
2
Piotr Wlazło
1
Nemanja Mitrovic
1
Jakub Wójcicki
1
Łukasz Burliga
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2018 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.