Böddiego należy traktować jako profesjonalistę - rozmowa z Piotrem Giedykiem
Robert  |  7 Lutego 2018  g. 13:09  |  Aktualizacja: 7 Lutego 2018  g. 14:26
Jest to pierwszy w historii przypadek polskiej Ekstraklasy, aby do szeregu piłkarzy ligi dołączył Islandczyk. Bödvar Bödvarsson, bo o nim mowa, to nowy obrońca Jagiellonii Białystok.


Klub ze stolicy Podlasia podpisał kontrakt z młodym Wikingiem w miniony poniedziałek. Jaki jest to piłkarz? Czy liga islandzka znacznie odbiega od LOTTO Ekstraklasy? Czy Bödvar znacząco wzmocni klubu jak i całą ligę oraz jaki klimat sportowy panuje na Islandii? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z rozmowy z Piotrem Giedykiem – redaktorem portalu icelandnews.is – a na co dzień mieszkańcem Kraju Wikingów.

Jak to się stało, że trafiłeś na Islandię? To była spontaniczna decyzja o wylocie?

Nie mogę tego zaliczyć do spontanicznych decyzji. Moje zainteresowanie Islandią zaczęło się jakoś w 2003 roku. To wtedy zacząłem snuć plany o odwiedzeniu tego kraju, poznaniu ludzi i wielu innych rzeczach związanych z wyspą. Nie było to jednak takie łatwe jak może się wydawać. Po pierwsze, byłem wtedy jeszcze na dobrą sprawę dzieckiem. Po drugie, pewną barierę stanowiły kosmiczne ceny jeśli chodzi o transport, a następnie egzystencję – już na samej wyspie.

Jak się żyje w Islandii?

Obecnie bardzo drogo. O ile ceny lotów mocno spadły i przy odpowiedniej organizacji transportu można polecieć za około 500 złotych, to okropnie kosztowne są noclegi, wynajęcie mieszkania lub kupienie go.

A jak z mniejszością polską? Wielu Polaków zamieszkuje Islandię? Rdzenna ludność nie ma z tym problemu?

Polacy są najliczniejszą grupą imigrantów na Islandii, która na dobre wpisała się w obraz wyspy. Jesteśmy akceptowani, uchodzimy za bardzo pracowitych ludzi. Najbardziej jednak ceni się Polaków, którzy asymilują się ze społeczeństwem. Przykładem może być nauka języka islandzkiego. Polak, który umie ten język – jest od razu inaczej postrzegany.

Wylot na Islandię i pobyt w tym kraju połączyłeś ze swoją pasją, którą jest futbol. Jak opisałbyś ligę islandzką?

Liga islandzka od kilku lat przeżywa duży progres, również pod względem poziomu sportowego. Istotne w niej są warunki fizyczne, jednak coraz częściej umiejętności techniczne. Oczywiście, bywają mecze nudne, w Polsce też jest sporo taki spotkań, gdzie możemy oglądać typową kopaninę, ale nierzadko można obejrzeć mecze na naprawdę wysokim poziomie.

Czy liga islandzka jest sportowo lepsza od polskiej ekstraklasy? Jak ją scharakteryzujesz jako osoba, która miała doświadczenie obserwowania na co dzień ligi polskiej?

Nasza ekstraklasa rzecz jasna wciąż jest lepsza od tej islandzkiej, ale nie są to wielkie przepaści. Plusem oglądania meczów w Islandii jest ten niepowtarzalny klimat. Nawet ten z Norwegii, czy Szwecji mocno odbiega od islandzkiego. Dużo walki, zaangażowania zawodników i wbrew pozorom – widoczny profesjonalizm, chociaż nie wszystkie kluby są formalnie profesjonalne. Do tego dochodzi aspekt pięknych widoków, często malowniczo położonych stadionów. Są też oczywiście minusy. Bardzo często pogoda potrafi pokrzyżować plany. Zdecydowanie częściej przekłada się mecze na inny termin, niż ma to miejsce w innych krajach Europy. Transmisje telewizyjne też przemawiają na korzyść Ekstraklasy. W trakcie relacjonowania meczów ligi islandzkiej często nic nie widać. Spowodowane jest to przez deszcz, który zacina poziomo w odkryte kamery. Sama dostępność ligi – tu już tylko dla osób, które nie mieszkają w Islandii – jest bardzo kłopotliwa. Miesięczny, najtańszy pakiet komercyjny stacji prowadzącej transmisje spotkań kosztuje około 15. tysięcy koron, a więc około pół tysiąca złotych.

W miniony poniedziałek kontrakt z Jagiellonią Białystok podpisał Bödvar Bödvarsson – pierwszy Islandczyk w Ekstraklasie. Czego kibice Żółto-Czerwonych mogą spodziewać się po występach tego młodego obrońcy?

Böddi to bardzo śmiały zawodnik, który od razu powinien odnaleźć się w formacji obronnej, ale i spróbować ruszyć do przodu, co zresztą uwielbia i całkiem nieźle mu to wychodzi. W FH Hafnarfjördur był w ostatnich dwóch latach kluczowym zawodnikiem, a w 2016 roku dwa największe serwisy sportowe wybrały go do jedenastki roku islandzkiej ekstraklasy. Pominięto go w roku 2017, ale i tak pozostał jednym z ciekawszych defensorów w kraju. Na Islandii postrzegany jest jako potencjalnie przyszły zawodnik szerokiej kadry reprezentacyjnej. Może jeszcze nie teraz, ale w przyszłości jak najbardziej. Jeśli szybko zaaklimatyzuje się w Polsce, to może stać się podstawowym piłkarzem pierwszej jedenastki.

Czy to nie jest tak, że ten transfer jest obopólny? Mam na myśli to, że Jagiellonia skorzysta na atutach tego piłkarza, a piłkarz skorzysta na Jagiellonii na zasadzie furtki do jeszcze większego futbolu oraz wyjazdu na Mundial?

Szanse na Mundial w jego przypadku nie są duże. Sporo zależy od tego jak się pokaże w Jagiellonii. Tu dobrze by było, aby w miarę szybko zaczął grać regularnie. Islandczyk ma duży apetyt ta turniej w Rosji, ale trzeba pamiętać, że jego talent dopiero się rozwija. Bödvar ma 22 lata i ogromną konkurencję na swojej pozycji. Wszystko zależy od zbliżających się występów zarówno w klubie jak i reprezentacji.

22-latek to typowy, lewy obrońca. W Jagiellonii także ma dużą konkurencję. Guilherme Sitya rozegrał bardzo dobrą rundę jesienną. Do gry wrócił również Marek Wasiluk.

Nie zapominajmy, że Böddi może grać również jako lewy, defensywny pomocnik. Trener Ireneusz Mamrot ma duże pole do popisu z Islandczykiem. Nie martwiłbym się o to, że Bödvar Bödvarsson  nie znajdzie dla siebie miejsca w drużynie i na boisku. Jest ambitnym i bardzo walecznym zawodnikiem.

Jak ten transfer przyjęto w Islandii?

Transfer przyjęto spokojnie, bez fajerwerków. Bardziej skupiano się na tym, że to nowy kierunek, że egzotyczna (dla nich) liga. Stadion jednak duży, więc Białystok to nie byle przygoda dla Böddiego. Islandzkie media na pewno będą chciały pokazać swoim odbiorcom, że Jagiellonia to markowy klub, z mnóstwem kibiców. Zespół, który ma swoją duszę. Do niedawna jeszcze modnym kierunkiem dla zawodników islandzkiej ekstraklasy była Szwecja i Norwegia – a tam bywa różnie z tym klimatem. Islandczykom imponują kluby z tradycjami, bo sami są bardzo przywiązani do swoich lokalnych drużyn, chociaż w Islandii jest nieco inny styl kibicowania.

Jak można podsumować ten transfer?

Böddiego należy traktować jako profesjonalistę. Jest dużą nadzieją dla naszej ligi ogólnie. Kilka dobrych meczów sprawi, że ekstraklasą zainteresują się Islandczycy - oni tak mają. Krajowe media i kibice chętnie będą komentowali mecze Jagi oraz oczywiście postawę swojego rodaka. Myślę, że ta transakcja wyjdzie na dobre zarówno klubowi jak i piłkarzowi.

Z Piotrem Giedykiem rozmawiał Robert Bońkowski.

Fot. Piotr Giedyk

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
37
70
55-35
2
Jagiellonia Białystok
37
67
55-41
3
Lech Poznań
37
60
53-34
4
Górnik Zabrze
37
60
68-54
5
Wisła Płock
37
57
53-45
6
Wisła Kraków
37
55
51-42
7
Zagłębie Lubin
37
52
45-42
8
Korona Kielce
37
49
49-54
9
Cracovia
37
50
51-52
10
Śląsk Wrocław
37
50
50-54
11
Pogoń Szczecin
37
45
46-54
12
Arka Gdynia
37
43
46-48
13
Lechia Gdańsk
37
39
46-58
14
Piast Gliwice
37
37
40-48
15
Bruk-Bet
37
36
39-66
16
Sandecja Nowy Sącz
37
33
34-54
 
OSTATNI
20.05.2018, 18:00
 
 

2:1

 
NASTĘPNY
20.07.2018, 20:30
 
 

-:-

 
 
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2018 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.