Wtorkowe spotkanie Jagiellonii Białystok z GKS Katowice będzie w rzeczywistości zaległym meczem 16. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pierwotnie rywalizacja obu zespołów miała odbyć się 23 listopada 2025 roku, jednak została odwołana z powodu intensywnych opadów śniegu. Sędzia Wojciech Myć uznał wówczas, że murawa na Chorten Arenie nie nadaje się do gry, a warunki atmosferyczne mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa zawodników.
Departament Logistyki Rozgrywek wyznaczył następnie nowy termin spotkania na 4 lutego 2026 roku. Ostatecznie jednak i wtedy mecz nie doszedł do skutku – został odwołany jeszcze przed przyjazdem drużyny oraz kibiców z Katowic. Trzecia próba rozegrania tego spotkania została zaplanowana właśnie na 17 marca.
Dotychczas Jagiellonia Białystok mierzyła się z GKS Katowice dziesięciokrotnie na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce (dawnej I lidze oraz obecnej Ekstraklasie). Bilans tych pojedynków jest nieco korzystniejszy dla zespołu ze Śląska, który wygrał cztery razy. „Żółto-Czerwoni” zwyciężali trzykrotnie, a trzy spotkania zakończyły się remisem. Różnica widoczna jest również w bilansie bramkowym – 16:6 na korzyść katowiczan. W dużej mierze wynika to jednak z jednego spotkania z sezonu 1992/93, kiedy Jagiellonia przegrała w Katowicach aż 1:7.
W poprzednim sezonie GKS Katowice był jednym z pozytywnych zaskoczeń ligi. Beniaminek zakończył rozgrywki na ósmym miejscu z dorobkiem 49 punktów, prezentując odważny i atrakcyjny styl gry. Obecne rozgrywki są jednak dla śląskiego zespołu znacznie trudniejsze. Katowiczanie zajmują obecnie dolne rejony tabeli i wciąż poszukują stabilnej formy, która pozwoliłaby im oddalić się od strefy zagrożonej spadkiem.
Na dyspozycję drużyny wpływ miały również zmiany kadrowe. Klub opuścili zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie stanowili o sile ofensywy zespołu, m.in. Sebastian Bergier czy Adrian Repka. Ich miejsce zajęli nowi piłkarze, jednak proces budowania stabilnej formy sportowej wciąż trwa. W kadrze GKS-u nie brakuje jednak doświadczonych zawodników, a szczególną uwagę należy zwrócić na Bartosza Nowaka – jednego z liderów ofensywy – oraz Adriana Błąda, który potrafi zagrozić bramce rywali uderzeniami z dystansu. Istotną rolę przy stałych fragmentach gry odgrywają również obrońcy, w tym Arkadiusz Jędrych.
Szkoleniowcem GKS Katowice pozostaje Rafał Górak, który prowadzi zespół od 2019 roku i przeszedł z nim drogę od niższych lig aż do Ekstraklasy. Stabilność na ławce trenerskiej jest jednym z elementów, na których klub buduje swoją tożsamość.
Jagiellonia przystępuje do wtorkowego spotkania po fatalnej serii. Z nami porażki z Piastem (1:2), Lechią (0:3), i remisy z Legią (2:2), Radomiakiem (1:1) i Cracovią (0:0). Ostatni wygrany w lidze mecz to... Jagiellonia - Motor (4:1) rozegrany 7 lutego. Źle się dzieje w klubie z Białegostoku. Dużo plotek, dużo domysłów, zmęczenie sezonem, kontuzje zawodników. Oby to starcie w środku tygodnia mimo wszystko przyniosło nam 3 punkty, w efekcie czego wyrównalibyśmy się w końcu z całą stawką na przodzie ekstraklasy w ilości rozegranych meczów i dogonilibyśmy Zagłębie z Lechem, które mają po 41 punktów.
Wtorkowe starcie będzie więc trzecią próbą rozegrania zaległego meczu 16. kolejki. Dla obu zespołów oznacza ono szansę na zdobycie cennych punktów w ligowej tabeli, a dla kibiców w Białymstoku – kolejną okazję, by zobaczyć swoją drużynę w walce o ligowe cele na Chorten Arenie.