21 kwietnia 1948 r. – tego dnia zostaje założony dwusekcyjny (boks i piłka nożna) Klub Sportowy Sztorm Szczecin, który – jak to we wczesnych latach Polski Ludowej bywało – był objęty patronatem szczecińskich transportowców. I co charakterystyczne dla tych czasów, następują przymusowe połączenia klubów sportowych. W Szczecinie wyglądało to tak:
W marcu 1949 roku kluby związkowe (KS Sztorm, KS Cukrownik, KS Drukarz, Pocztowy KS) zostały połączone w jeden. Nowy klub pod nazwą KS Związkowiec przystąpił do rozgrywek w miejsce Pocztowego KS. W listopadzie 1950 roku, w związku z machinacjami finansowymi, rozwiązano Związkowca, a jego miejsce w lidze zajął powstały przy Zarządzie Portu Szczecin Klub Sportowy Kolejarz Szczecin – określany także jako Kolejarz Zarządu Portu – stąd pochodzi określenie „Portowcy”. Jesienią 1955 roku Kolejarz zmienił nazwę na Klub Sportowy Pogoń, nawiązując (również barwami) do tradycji Pogoni Lwów. W 1957 roku pod wodzą Floriana Krygiera – postaci szczególnie zasłużonej dla Pogoni i całego zachodniopomorskiego sportu, patrona Stadionu Miejskiego – zespół został wicemistrzem Ligi Międzywojewódzkiej i w turnieju barażowym zajął I miejsce, awansując po raz pierwszy do II ligi…
Tak zaczęła się historia, która przyniosła zespołowi z Pomorza Zachodniego dwa wicemistrzostwa Polski i pięć finałów Pucharu Polski – w tym ten pamiętny dla Żółto-Czerwonych w Bydgoszczy w 2010 roku – oraz szóste miejsce w tabeli wszech czasów. Tylko mistrzostwa lub Pucharu Polski brak…
Szczeciński klub w swojej historii awansował, spadał, ponownie awansował, miał bardzo ciekawych właścicieli. Obecnie jego właścicielem i prezesem jest „Alex” Vahid Haditaghi – biznesmen irańskiego pochodzenia z kanadyjskim paszportem – postać ciekawa, na język niechorująca i przez to bardzo kontrowersyjna. Sposób, w jaki wszedł do naszej Ekstraklasy, był też mocno kontrowersyjny.
W obecnym sezonie mimo zainwestowania sporych pieniędzy Pogoń przez większość rozgrywek jest bardziej zaangażowana w walkę o utrzymanie niż o puchary. W ostatnim meczu podopieczni Thomasa Thomasberga zmierzyli się z płocką Wisłą, wygrali 3:0 i obecnie zajmują 9. miejsce w tej bardzo spłaszczonej tabeli Ekstraklasy.
Jesienią Jagiellonia wygrała na Stadionie Miejskim w Szczecinie 1:2 po bramkach Dimitrisa Rallisa i Oskara Pietuszewskiego.
Jagiellonia… Po meczu z Górnikiem Zabrze Adrian Siemieniec na konferencji prasowej skomentował: „Rozczarowanie jest ogromne i to jedyna emocja, którą czuję”. Te słowa nawet dość dobrze chyba obrazują uczucia większości białostockich kibiców. Po fantastycznym występie na pożegnanie z Ligą Konferencji we Florencji i pierwszej połowie meczu z sąsiadką zza Buga coś ewidentnie się w żółto-czerwonej maszynie zacięło. Bilans 2 zwycięstw, 3 remisów i 4 porażek, z czego 3 u siebie – to szczególnie rozczarowuje. Arena przy Słonecznej przestała być naszą twierdzą – niestety.
W ostatniej kolejce ze względu na finał Pucharu Polski nie graliśmy meczu z Rakowem (przełożony na 13 maja). I właśnie obsuwamy się w ligowej tabeli. Ostatnie cztery mecze – finisz tego sezonu piłkarskiej Ekstraklasy – będą testami charakteru dla naszego zespołu: wszystkich piłkarzy, trenerów i sztabu. Że w piłkę grać potraficie i rozumiecie, o co w niej chodzi, to wiemy, bo nieraz to pokazaliście. Wszyscy liczymy na to, że na finiszu pokażecie się z bardzo dobrej strony pod względem mentalnym, taktycznym i sportowym oraz uratujecie ten sezon. Bo chyba szkoda byłoby wypuścić z rąk to, na co się ciężko pracowało.
Pierwszy test z czterech – w sobotę z Pogonią, która nadal o coś walczy, bo przy tak spłaszczonej tabeli nikt poza Bruk-Betem nie może być niczego pewny. To nie będzie łatwy mecz – to będzie ciężka, mozolna walka.
Panowie, liczymy na Was, na Waszą ambicję, że pokażecie jagielloński charakter.
Wygrajcie ten mecz dla nas – dla jagiellońskiej rodziny.
Wiara, Siła, Wola Walki w nas – na trybunach i na boisku. Powodzenia!!!
Przypominamy
Sobota 9 maja 2026 r.
Białystok – Chorten Arena – ul. Słoneczna 1.
Obecność obowiązkowa.
1:2
-:-