Dla Jagiellonii Białystok cel jest jasny. Zespół musi walczyć o pełną pulę punktową, aby przedłużyć matematyczne szanse na mistrzostwo Polski, biorąc pod uwagę czteropunktową stratę do liderującego Lecha Poznań. Jednocześnie zwycięstwo gwarantuje „Żółto-Czerwonym” utrzymanie strefy pucharowej. Trener Adrian Siemieniec wprost podkreśla, że utrzymanie miejsca w strefie medalowej i dowiezienie awansu do europejskich pucharów trzeci sezon z rzędu będzie traktowane jako wielki sukces. GKS Katowice gra o stawkę nie mniej prestiżową. Podopieczni Rafała Góraka, gromadząc 48 punktów, znajdują się tuż za strefą pucharową. Ponieważ Górnik Zabrze wywalczył Puchar Polski, czwarte miejsce w lidze również premiowane jest udziałem w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA. Strata katowiczan do czwartego Rakowa wynosi zaledwie jeden punkt. Zwycięstwo przed własną publicznością nad Jagiellonią może wywindować GieKSę na pozycję dającą awans do europejskich rozgrywek, co w przypadku tego zespołu stanowiłoby zwieńczenie wieloletniego procesu odbudowy.
Jagiellonia przystępuje do meczu na fali gigantycznego entuzjazmu, ale i skrajnego wyczerpania. W minioną środę, zaledwie cztery dni przed starciem w Katowicach, odnieśliśmy zwycięstwo wyjazdowe nad Rakowem Częstochowa (2:0) w zaległym spotkaniu. Jagiellonia wyszła z amoku posiadania piłki i braku sensownych akcji ofensywnych i aktualnie zespół wie, jak grać w piłkę. Kajetan Szmyt w końcu pokazał, na co go stać, aktualnie ma na swoim koncie drugą bramkę z rzędu. Kolejnym żołnierzem jest Yuki Kobayashi, który udowadnia, że nie jest taki słaby, jak większość kibiców sądziła na początku sezonu. Sergio Lozano z kolei potwierdza, że w tym zespole można wykonywać stałe fragmenty gry z dużą precyzją.
Niedzielny mecz zapowiada się jako konfrontacja wyczerpanej, ale spójnej strukturalnie Jagiellonii z wypoczętym, niezwykle groźnym w fazach przejściowych GKS-em. Przewaga fizyczna gospodarzy oraz brak Tarasa Romanczuka mogą okazać się czynnikami decydującymi o wyniku i wymuszającymi na nas grę z kontrataku. Wygrana w tym meczu otworzy zwycięzcy drzwi do realizacji przedsezonowych marzeń, czyniąc to spotkanie prawdziwą ozdobą finiszu PKO BP Ekstraklasy.
0:2
-:-