To będzie bardzo ważny mecz – ostatni mecz sezonu, starcie, którego wynik będzie miał wpływ na miejsce, które Żółto-Czerwoni zajmą w tabeli i na rozgrywki, w jakich będziemy grali w Europie w następnym sezonie.
W powojennych czasach na Ziemiach Odzyskanych przybyli na nie repatrianci – osadnicy zrzeszali się i starali organizować na nowo życie, także to związane ze sportem. Część młodych ludzi przybyłych do Lubina była zrzeszona w „Organizacji Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetów Robotniczych”. Garstka zapaleńców z tej organizacji założyła w sierpniu 1945 roku pierwsze ognisko sportowe, a w nim sekcję piłki nożnej. W mocno zniszczonym przez działania wojenne dolnośląskim mieście pracą własnych rąk zbudowano boisko i zaplecze. Pierwsze mecze rozgrywano z zespołami sowieckich żołnierzy stacjonujących w pobliskich garnizonach.
I co charakterystyczne dla czasów Polski Ludowej, szczególnie dla klubów powstałych na Ziemiach Odzyskanych, szybko następowały połączenia i zmiany nazw klubów. W 1946 roku na bazie klubu OMTUR-u powstał klub Zawisza Lubin. Potem przekształcał się w Gwardię, Spójnię, Zawiszę (ponownie), Górnik, by w 1966 roku w końcu przyjąć nazwę Międzyzakładowy Klub Sportowy Zagłębie Lubin i mocno związać się z górnictwem miedziowym.
W dzisiejszych czasach Zagłębie Lubin Spółka Akcyjna jest własnością KGHM Polska Miedź. Dwukrotny mistrz Polski (1990/1991, 2006/2007), wicemistrz Polski (1989/1990), dwukrotnie trzeci zespół ligi (2005/2006, 2015/2016), trzykrotny finalista Pucharu Polski i zdobywca Superpucharu Polski – to najważniejsze osiągnięcia „Miedziowych” w ich historii. Ten klub ma wszystko – bogatego właściciela, ładny stadion, świetnie zbudowaną w oparciu o holenderskie wzorce akademię – a mimo wszystko jest ostatnio ligowym przeciętniakiem.
Dopiero od objęcia drużyny przez Leszka Ojrzyńskiego w marcu 2025 roku Zagłębie bardziej zaczęło patrzeć nie w dół, a w górę tabeli – choć jeszcze nie na same szczyty. Jesienią w Lubinie w meczu z Jagiellonią padł bezbramkowy remis. Na finiszu rozgrywek mający szansę na podium klub z Lubina zmarnował ją, ulegając w ubiegły piątek Pogoni Szczecin 0:1 i wypisał się z walki o podium oraz europejskie puchary. To, że Zagłębie już o nie nie gra, nie oznacza jednak, że nie może mieć dużego wpływu na kolejność w czołówce tabeli.
Jagiellonia po zwycięstwach z Pogonią u siebie i w zaległym meczu z Rakowem w Częstochowie wróciła do gry o najwyższe cele w kończącym się sezonie. Po niedzielnym meczu z GKS Katowice, zakończonym remisem, nasz klub zajmuje obecnie trzecie miejsce. Lech mistrzostwa z rąk już nie wypuści, ale to nadal nasza Jagiellonia walczy o udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów, do których przepustkę daje wicemistrzostwo Polski.
I to byłoby piękne podsumowanie, bo na taką pozycję Ekstraklasy w rankingu UEFA, dającą szansę gry w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich, Jagiellonia wraz z Legią Warszawa ciężko zapracowały w sezonie 2024/2025, dochodząc do ćwierćfinału Ligi Konferencji.
Jest o co grać i choć końcowy efekt nie zależy tylko od meczu przy Słonecznej, to naszym piłkarzom bardzo potrzebne jest wsparcie trybun, doping, który poniesie ich do zwycięstwa i zdobycia trzech punktów. Biletów zostały już resztki – zapowiada się komplet publiczności.
Dlatego Panowie – Wy na boisku musicie dać z siebie wszystko. To nie będzie łatwy mecz. Drużyna „Miedziowych” nieraz potrafiła postarać się o niespodziankę. Zimna głowa i serducho do walki – już nieraz udowodniliście, że w piłkę grać potraficie i umiejętności macie. Pokażcie jagielloński charakter. Ten mecz musimy wygrać!
Wygrajcie dla klubu, dla siebie, dla nas.
Dopingu trybun możecie być pewni – wiecie o tym doskonale.
Wiara, siła, wola walki w nas – na zwycięstwo przyszedł czas.
Przypominamy:
Sobota 23 maja 2026 r., godz. 17.30
Chorten Arena, ul. Słoneczna 1
Obecność – obowiązkowa.
Pasiak i szalik – też obowiązkowe.
Jagiellonio, klubie mój – do boju!!!
Powodzenia
Maciek
2:2
-:-