Będzie to pierwsza z trzech wizyt "Żółto-Czerwonych" pod Wawelem w obecnych rozgrywkach, ponieważ w najwyższej klasie rozgrywkowej występuje jeszcze Cracovia oraz Wieczysta, czyli kluby z grodu Kraka. Pewne jest natomiast, że Jagiellonia nie zagra z żadnym z tych zespołów w Pucharze Polski, gdyż wszystkie, jak jeden mąż odpadły z tych rozgrywek już w I rundzie i dawna stolica Polski nie ma w nich swego reprezentanta.
Ale wróćmy do Ekstraklasy i do spotkania, które zostanie rozegrane w ramach telewizyjnego „Super Piątku”. Wiślacy w siedmiu meczach obecnej kampanii uzbierali 11 punktów, czyli „oczko” mniej od Jagiellonii (która ma w zanadrzu zaległe spotkanie z Pogonią). W meczach przy Reymonta, gdzie kolejno odprawili z kwitkiem GKS Katowice (2:1), Wisłę Płock (2:1) oraz Wieczystą Kraków (2:0), są bezbłędni, ale znacznie gorzej radzą sobie na wyjazdach, skąd przywieźli zaledwie dwa remisy – ze Szczecina (2:2) oraz w ostatnią sobotę z Kielc (1:1).
Jeszcze kilka dni temu jednym z największych atutów Krakowian był Jordi Sánchez. Hiszpański napastnik zdążył zdobyć w tym sezonie aż sześć bramek i dołożyć asystę, dzięki czemu prowadził w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. Tyle że w piątek przy Reymonta już go nie zobaczymy. Pogoń Szczecin aktywowała klauzulę odstępnego w jego kontrakcie i 31-letni napastnik przeniósł się do zespołu Portowców.
Z kolei Jagiellonia w tym sezonie z wyjazdu „na tarczy” wróciła tylko raz, czyli w poprzedni czwartek z Poznania (1:2), a mówimy przecież o zespole, który mierzył się również w eliminacjach europejskich pucharów z legendarnym Szkockim klubem Glasgow Rangers (1:1), czy w dalekiej Gruzji z Iberią Tbilisi (2:1), chociaż dwumecz rozstrzygnięty został w Białymstoku. Do tego trzeba wspomnieć o wygranej w Lublinie (2:1) i niedawnym pogromie Rakowa (5:2).
Zmierzą się więc zespoły, które dobrze sobie radzą – jedni w domu, drudzy poza nim. Trochę nad wyraz wydają się kursy bukmacherów na to spotkanie, według których to „Biała Gwiazda” jest faworytem w piątkowy wieczór. Ale zostawmy to.
Według statystyk, będzie to mecz numer 52 w historii wszystkich pojedynków Jagiellonii z Wisłą Kraków. 24 razy to Krakowianie schodzili z placu gry zwycięscy, 15 razy robili to Białostoczanie, a 12 razy mecze kończyły się remisem. Bilans bramkowy to 86:55 dla drużyny z Małopolski. Warto przypomnieć, że ostatni raz mieliśmy okazję widzieć oba zespoły rywalizujące ze sobą na murawie.. na stadionie Narodowym, gdzie Jagiellonia pokonała Wisłę 1:0 po bramce ex-Wiślaka, Mikiego Villara, a był to mecz Superpucharu Polski.
Wisła, po czterech sezonach pobytu w I lidze, ponownie jest w elitarnym gronie piłkarskim naszego kraju. I choć nie jest tak straszna jak 20 lat temu, to nadal jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich klubów, a składa się na to 13 Mistrzostw oraz 5 Pucharów Polski. W piątkowy wieczór nie będą grały jednak osiągnięcia historyczne, ale teraźniejsza forma. A ta mimo wszsystko wskazuje, że to „Duma Podlasia” jest zespołem lepszym, bardziej doświadczonym i poukładanym od „Białej Gwiazdy”.
Spotkanie Wisły z Jagiellonią sędziować będzie Piotr Lasyk, a system VAR obsłuży Łukasz Szczech.
Panowie piłkarze, przywieźcie 3 punkty do Białegostoku!
Griffin/Sauciu
2:1
-:-