Co my zagraliśmy? Nic.
Sauciu  |  11 Września 2026  g. 22:31  |  Aktualizacja: 11 Września 2026  g. 22:42
Po czterech latach do wiślackiej części Krakowa wróciła Ekstraklasa. A z nią... "stara, dobra, Jaga", taka nie za idealna, sprzed 4 lat. Tragiczna, niedokładna, pogubiona i nawet nie można napisać "nieskuteczna", bo okazji do strzelenia bramki też właściwie nie miała.

Jagiellonia Białystok poniosła drugą porażkę w sezonie 2026/2027 PKO BP Ekstraklasy. Żółto-Czerwoni przegrali na wyjeździe z Wisłą Kraków 0:2, a wynik w pełni odzwierciedla przebieg spotkania. Zespół Adriana Siemieńca rozegrał jedno z najsłabszych spotkań w ostatnich miesiącach.

W wyjściowym składzie Jagiellonii doszło do kilku zmian. Na lewej obronie pojawił się Bartłomiej Wdowik, w środku defensywy wystąpił Apostolos Konstantopulos, do drugiej linii wrócił Jesus Imaz, natomiast na skrzydle rozpoczął Jeremy Agbonifo.

Od pierwszych minut inicjatywę przejęła Wisła. Krakowianie ruszyli do śmiałych ataków, choć przez pierwsze dziesięć minut nie potrafili oddać celnego strzału. Jagiellonia miała natomiast ogromne problemy z prowadzeniem piłki i konstruowaniem akcji. Jej poczynania były nieporadne, a kolejne próby wyprowadzenia futbolówki kończyły się stratami.

Momentami można było odnieść wrażenie, że to Jagiellonia występuje w roli beniaminka, a Wisła jest zespołem, który od kilku sezonów regularnie plasuje się w czołówce ligi. Krakowianie byli aktywniejsi, dokładniejsi i zdecydowanie częściej zagrażali bramce Sławomira Abramowicza.

W dodatku obu drużynom zadania utrudniał rzęsisty deszcz. Mokra murawa sprawiała, że akcje nie zawsze wyglądały składnie, jednak to Wisła lepiej radziła sobie w tych warunkach.

W 14. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Božić dośrodkował w pole karne, a Ángel Rodado wyskoczył najwyżej i uderzeniem głową pokonał Sławomira Abramowicza.

Po stracie gola obraz gry niewiele się zmienił. Jagiellonia wciąż nie potrafiła przejąć kontroli nad spotkaniem, a Wisła była stroną zdecydowanie bardziej konkretną. W 42. minucie groźnie z dystansu uderzał Julius Ertlthaler, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Wisła prowadziła 1:0, a postawa Jagiellonii pozostawiała bardzo wiele do życzenia.

Po zmianie stron Adrian Siemieniec zdecydował się na pierwszą korektę. Jeremy'ego Agbonifo zastąpił Aleksandar Cirković.

W 53. minucie Ángel Rodado ponownie umieścił piłkę w bramce Abramowicza. Tym razem arbiter dopatrzył się jednak pozycji spalonej i gol nie został uznany. Wynik nadal brzmiał 1:0 dla Wisły.

Chwilę później gospodarze znów byli blisko podwyższenia prowadzenia. W 54. minucie groźnym, celnym strzałem popisał się Julius Ertlthaler, lecz Sławomir Abramowicz poradził sobie z jego próbą.

Jagiellonia z czasem zaczęła prezentować się nieco lepiej w ofensywie. W 57. minucie Żółto-Czerwoni przeprowadzili pierwszą składną akcję tego spotkania. Na jej zakończenie niecelnie na bramkę Łubika uderzał Jesus Imaz. Było to jednak zdecydowanie za mało, by mówić o przejęciu inicjatywy przez gości.

W kolejnych minutach gra Jagiellonii była lepsza, jednak nadal brakowało klarownych sytuacji pod bramką Wisły. Do tego poczynania zespołu Siemieńca w dalszym ciągu były przepełnione indywidualnymi błędami.

W 76. minucie na bramkę Sławomira Abramowicza uderzał Božić, a chwilę później Wisła była o krok od zdobycia drugiego gola. W 77. minucie Julius Ertlthaler oddał kolejny groźny strzał. Abramowicz popisał się świetną interwencją i sparował piłkę na słupek, ratując swój zespół przed utratą bramki.

Minutę później futbolówka ponownie znalazła się w polu karnym Jagiellonii. Wisła zdobyła bramkę na 2:0 po trafieniu Grujčicia, jednak po analizie sytuacji sędzia odgwizdał zagranie ręką. Gol nie został uznany, a na tablicy wyników wciąż widniało 1:0.

W 80. minucie Jagiellonia wreszcie odnotowała pierwsze celne uderzenie na bramkę Wisły. Był to jednak jeden z niewielu momentów, w których goście realnie zagrozili gospodarzom.

W 87. minucie Wisła dopięła swego. Božić oddał strzał z dystansu, Sławomir Abramowicz zdołał sparować piłkę przed siebie, ale przy dobitce Ángel Rodado nie miał już problemów. Hiszpan po raz drugi tego wieczoru wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik na 2:0.

W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Rodado mógł skompletować hat-tricka. Napastnik Wisły groźnie uderzył z rzutu wolnego, ale tym razem Sławomir Abramowicz stanął na wysokości zadania i wybił piłkę na rzut rożny.

Ostatecznie Jagiellonia przegrała 0:2 i trudno znaleźć wiele pozytywów w jej występie. Żółto-Czerwoni zagrali tragiczne spotkanie, będąc przez większość meczu zespołem wyraźnie słabszym od Wisły. Szczególnie niepokojąca była liczba indywidualnych błędów oraz ogromne problemy z konstruowaniem akcji.

Przed wyjazdem do Grecji taki występ z pewnością nie napawa optymizmem. Nic nie tłumaczy tak słabej postawy drużyny Adriana Siemieńca. Jagiellonia musi bardzo szybko wyciągnąć wnioski, ponieważ po takim meczu trudno mieć wątpliwości, że przed zespołem jeszcze sporo pracy.

 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Lech Poznań
6
16
11-4
2
Legia Warszawa
7
15
15-6
3
Górnik Zabrze
6
15
12-7
4
Wisła Kraków
8
14
15-11
5
Jagiellonia Białystok
7
12
11-10
6
Piast Gliwice
7
10
13-13
7
GKS Katowice
6
9
12-9
8
Pogoń Szczecin
6
9
8-5
9
Korona Kielce
6
9
7-5
10
Zagłębie Lubin
6
9
6-5
11
Cracovia
7
8
6-8
12
Radomiak Radom
7
8
6-13
13
Widzew Łódź
7
7
10-10
14
Śląsk Wrocław
7
6
9-11
15
Motor Lublin
8
5
9-15
16
Wisła Płock
6
5
4-11
17
Wieczysta Kraków
6
4
9-13
18
Raków Częstochowa
7
3
8-15
 
OSTATNI
11.09.2026, 20:30
 
 

2:0

 
NASTĘPNY
17.09.2026, 21:00
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
3
Nik Prelec
2
Ousmane Sow
1
Guilherme Manuel Serano Montoia
1
Youssuf Sylla
1
Jesus Imaz Balleste
1
Sergio Lozano Lluch
1
Kajetan Szmyt
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2026 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.