Festiwal błędów i kolejna porażka Jagiellonii
Orzech  |  21 Września 2026  g. 8:02  |  Aktualizacja: 21 Września 2026  g. 8:03
Jagiellonia Białystok zasłużenie przegrała z Legią Warszawa 1-3 w niedzielnym spotkaniu 9 kolejki Ekstraklasy. Pomimo, że zaprezentowała się dużo lepiej niż w starciu z Wisłą Kraków (bo gorzej się chyba nie da) to znów przegrała różnicą dwóch bramek.

    Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze, ponieważ już w 2 minucie Anders Klynge znalazł się w bardzo dogodnej sytuacji i uderzył z okolic linii pola karnego. Ale co się wydarzyło w 15 minucie? Kibicie zgromadzenie na stadionie przecierali oczy ze zdumienia. "Laga" Zorana Arsenica nie miała prawa zrobić nam krzywdy. Jednak Apostolos Konstantopoulos i Słamowir Abramowicz mieli inny plan. Grecki obrońca nie wyblokował Pawła Wszołka, a Sławomir Abramowicz wleciał w niego na pełnej prędkości. Nieporozumieni mogło się skończyć tylko jednym - rzut karny. Rafał Augustyniak bez problemów zamienił jedneastę na bramkę.

       Dobrze nie ochłonęliśmy po pierwszej bramce, a już mieliśmy dwubramlowy deficyt. Po rozegraniu z rzutu rożnego po nieporadności z wybiciem piłki dopadł do niej Jan Kuchta i uderzył z okolic 6 metra sporo obok bramki, tylko że na torze lotu stanął Nik Prelec i płka pod obiciu się od niego wpadła do bramki. Niefart, rykoszet coż zrobić, ale co robił niepilnowany Kuchta w naszym polu karnym?

      Jagiellonia zabrała się za odrabianie strat i już w 30 minucie strzeliła bramkę kontaktową. Po wielkbłądzie Rubena Vinagre piłkę w polu karnym przejął Nik Prelec i został sfaulowany przez wychodzącego Otto Hindricha. Do piłki podszeł Jesus Imaz i zdobył swoją 4 bramkę w sezonie - 4 z rzutu karnego. Strzał nie był może idealny, ale Otto został w bramce licząc na uderzenie w jej środek, a Jesus wybrał swoją prawą stronę.

       Chwilę później powinno być 2-2. Guilherme Montoia znakomnicie odnalazł w polu karnym Jesusa Imaza, ale ten z okolic, z której wcześniej zdobył bramkę, tym razem przymierzył niecelnie. Na przerwę schodziliśmy zatem przegrywając 1-2.

       W drugiej połowie pierwsze zagrożenie dla Legii stworzyliśmy sami, kiedy Vital za mocno odegrał do Abramowicza, a ten był o krok od starty piłki. Kilka minut póżniej Jesus Imaz znalazł się w jeszcze lepszej sytuacji niż w pierwszej połowie. otrzymał piłkę tuż przezd piątym metrem bramki Otto Hindricha i kiedy ten już praktycznie leżał na murawie, zamiast po prostu uderzyć do odsłonietej w połowie bramki, Hiszpan wybrał podcinkę. Tą bramkarz Legii odbił na rzut rożny.

       Jeśli komuś wydawało się, że to był koniec naszej złej passy na dziś to się srogo pomylił. Wydawać by się mogło w niegroźnej sytuacji, przy wyrzucie z autu przez Rafała Augustyniaka piłka przeleciała obok wszystkich zawodników odbiła się w naszym polu karnym nieatakowana przez nikogo i znalazła na zamknięciu akcji Pawła Wszołka. Sławomir Abramowicz tylko pofrunął wzdłuż jej toru lotu, a potem wyciągnął ją z siatki.

     Chwilę później bo dryblingu w polu karnym upadł Jeremy Agbonifo. Początkowo sędzia Karol Arys wskazał na 11 metr, a po interwencji VAR uznał, że Bartosz Kapustka nie faulował i odwołał rzut karny. To była ostatnia akcja warta uwagi w tym spotkaniu.

      Od wybuchu"afery SMS-owej" Jaga notuje 3 porażkę. Może to nie ma wpływu, ale takie są fakty. Dobrze, że jest przerwa na reprezentację, bo jest to czas na pracę i poprawę tego co się da. Jeśli chcemy w przyszłym roku znów wystąpić w europejskich rozgrywkach trzeba wziąć się za odrabianie strat w lidze, bo to kolowkialnie mówią "zaczyna nam odjeżdżać".


Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:3 (1:2)

Bramki: Jesus Imaz (30-karny) - Rafał Augustyniak (15-karny), Nik Prelec (20-samobójcza), Paweł Wszołek (75).

Żółta kartka - Legia Warszawa: Rafał Adamski.

Sędzia: Karol Arys (Szczecin). Widzów: 20 456.

Jagiellonia: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (65. Jeremy Agbonifo), Bernardo Vital, Apostolos Konstantopoulos, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao, Eryk Kozłowski (90. Dawid Drachal), Anders Klynge (65. Sergio Lozano), Kajetan Szmyt (84. Aleksandar Cirkovic) - Jesus Imaz, Nik Prelec (84. Dimitris Ralis).

Legia: Otto Hindrich - Zoran Arsenic, Rafał Augustyniak, Robert Deziel - Paweł Wszołek (87. Kacper Chodyna), Wojciech Urbański, Bartosz Kapustka, Ruben Vinagre (46. Arkadiusz Reca) - Michal Sevcik (57. Rafał Adamski), Jan Kuchta (57. Łukasz Zjawiński), Mateusz Szczepaniak (57. Jakub Żewłakow).
 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Górnik Zabrze
7
18
14-8
2
Legia Warszawa
8
16
16-7
3
Lech Poznań
7
16
12-6
4
Wisła Kraków
8
14
15-11
5
Piast Gliwice
8
13
15-13
6
Pogoń Szczecin
7
12
10-5
7
Korona Kielce
7
12
9-6
8
Zagłębie Lubin
7
12
8-6
9
Jagiellonia Białystok
7
12
11-10
10
GKS Katowice
7
9
13-11
11
Widzew Łódź
8
8
11-11
12
Cracovia
8
8
7-11
13
Wisła Płock
7
8
7-12
14
Radomiak Radom
8
8
6-15
15
Śląsk Wrocław
8
6
10-13
16
Motor Lublin
8
5
9-15
17
Wieczysta Kraków
7
4
9-15
18
Raków Częstochowa
7
3
8-15
 
OSTATNI
20.09.2026, 17:30
 
 

1:3

 
NASTĘPNY
10.10.2026, 20:15
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
3
Nik Prelec
2
Ousmane Sow
1
Guilherme Manuel Serano Montoia
1
Youssuf Sylla
1
Jesus Imaz Balleste
1
Sergio Lozano Lluch
1
Kajetan Szmyt
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2026 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.