
fot. interia.pl
Nie ma co ukrywać, że jedna i druga drużyna myśli tylko i wyłącznie o górnej ósemce. Nie jest to pragnienie europejskich pucharów tylko zapewnienie sobie spokojnego kwietnia i ciężkiej walki przed spadkiem. Ciężkiej bo już teraz różnice pomiędzy środkiem, a dołem powoli są niewielkie, a po podziale wszystko praktycznie zacznie się od nowa. Śląsk ubiegłotygodniowe starcie z Wisłą wygrał po mocno przypadkowej bramce i nie może spocząć na laurach. Dla Jagiellonii ewentualna porażka w dzisiejszym spotkaniu oznaczałaby drugą z rzędu i potencjalną trzecią z bardzo mocnym Lechem na wyjeździe, więc nikt w Białymstoku nie wyobraża sobie innego zakończenia meczu niż trzech punktów dla Żółto-Czerwonych.
Jakość gry Śląska w 90% będzie zależała od tego człowieka. Ponadprzeciętny technicznie, z super podaniem i strzałem. Już w meczu z Wisłą dawał małe próbki swoich umiejętności i niestety dla Jagiellonii w drugim oficjalnym spotkaniu może rozwinąć skrzydła. Japończyk jest w stanie, szczególnie przy gorszej dyspozycji obrony dwoma-trzema zagraniami rozstrzygnąć mecz w pojedynkę. Przy solidnym pressingu na Romańczuku i Grzybie mogą kończyć się wszelkie próby prostopadłych zagrań i kombinacyjnej gry z resztą Wrocławian.

fot. Pro Sport Manager (twitter)
Najnowszy nabytej Jagiellonii może już dziś zadebiutować w nowych barwach. Burliga nominalnie jest prawym obrońcą, ale bez większego problemu może grać na lewej obronie, jak i w linii pomocy. W tym sezonie w barwach Wisły zdobył gola i 3 asysty, a w poprzednim miał aż 5 bramek i 4 asysty z czego kilka goli ponadprzeciętnej urody. Jest to zawodnik doświadczony i bez cienia wątpliwości wniesie do naszej drużyny jakość. Nie ma chyba kibica, który nie czekałby na ten debiut.
Jak zawsze, będziemy prowadzić relację live z tego spotkania, na którą serdecznie zapraszamy pod tym linkiem!

Maciej Rogowski
2:1
-:-