- Cieszą przede wszystkim dobra gra i trzy punkty. Fajnie, że zagraliśmy na zero z tyłu, to dla mnie jako obrońcy jest bardzo ważne. Byliśmy świetnie przygotowani do tego spotkania, wiedzieliśmy co chcemy robić i od początku spotkania to realizowaliśmy - zauważył nasz obrońca.
Co było dzisiaj najtrudniejsze w tym meczu? - Chyba murawa (śmiechu). Trudno się na niej biegało, trzeba było się na prawdę napracować, ale to już za nami. Cieszymy się, bo zagraliśmy solidne spotkanie - kontynuował Tarasovs.
Skąd nowy image łotewskiego stopera? - W mecz ze Śląskiem dostałem łokciem w nos i no niestety nos się połamał. Teraz przez najbliższe spotkania tak będę wyglądał. Ale to jest szczęśliwa maska (śmiech). Chyba będę grał w niej juz do końca kariery, skoro tak dobrze mi idzie (śmiech) - zakończył Igors.
Rozmawiał Maciej Łukaszewicz