
fot. Rafał Rusek
To chyba pierwszy przypadek od wielu lat kiedy to z powodu stanu murawy odwołano już aż 2 spotkania! Ciężko nazwać to inaczej jak zaniedbaniem, bo warunki atmosferyczne szalenie nie odbiegają od środkowoeuropejskich norm w tej porze roku, a od dawna Ekstraklasa wymaga o wiele więcej niż utrzymanie trawy, a nie błota. Nie można o tej sytuacji napisać nic innego jak patologia i całe szczęście, że nasza murawa prezentuje się o kilka klas lepiej. Nigdy nie było to jednak zaskoczeniem niezależnie od trwającej pory roku.

Sportowo mecz ten będzie niesamowicie ważny dla obydwu ekip. Na tym etapie i przy systemie podziału punktów nie ma już w zasadzie łatwych meczów. Pogoń mierzy w tym roku wysoko i nie może tracić punktów z rywalami usytuowanymi niżej w tabeli, a Jagiellonia przez dwa wczorajsze wyniki czuje na plecach oddech grupy spadkowej i finałowe 6 spotkań przed podziałem będzie nieustającym thrillerem dla Żółto-Czerwonych. Jeśli chodzi o obecny sezon to ofensywnie obie drużyny mają szalenie podobne liczby. Jagiellonia strzela na bramkę i do bramki odrobinę częściej i więcej, a ciężar gry w obydwu drużynach i czas w jakim utrzymują się na połowie przeciwnika jest porownywalny ( w granicach 40 kilku procent). W obronie o wiele lepiej prezentowała się Pogoń z dwójką stoperów (Fojutem i Czerwińskim) na czele. W ostatnich trzech meczach Jagiellonia (o ile nie mierzyła się z kawalkadą Czerczesowa) radziła sobie stopniowo coraz lepiej i mecz w Poznaniu był pokazem myśli taktycznej i siły walki zespołu Probierza, co dla Portowców może być ciężkim murem do sforsowania.
Na przełomie października 2014 roku aż do końca 2015 Jagiellonia rozegrała aż 5 spotkań z Pogonią. 3 mecze wygrała w tym na otwarciu stadionu, a dwa przegrała i były to porażki tylko i wyłącznie na wyjazdach. W najnowszej historii gry Jagiellonii w Ekstraklasie remisy zanotowano tylko 2 razy i miały one miejsce tylko i wyłącznie na Stadionie im. Floriana Krygiera. Historia wcześniej zapowiadanych meczów pokazała jednak, że lubi łamać zasady.

Więcej o stanie zdrowia Jagiellończyków napisał Maciek Łukaszewicz TUTAJ, ale nie ma co ukrywać, że kondycja zawodników uprzednio tyranych przez urazy nie wpłynie raczej na kształt pierwszej jedenastki. Mystkowski może w końcu pojawić się w meczowej 18-stce ze względu na to, że pojechał na zgrupowanie, a jak przyznał sam trener Probierz w wywiadzie dla jagiellonia.pl Świderski, który notabene nie uczestniczył we wczorajszych zajęciach przed meczem z Pogonią "dzisiaj może mieć na nogach zwykłe buty, a jutro założyć korki i grać. Nie podaję składu przed meczem". Oczywiście to parafraza, ale po szkoleniowcu Jagiellonii spodziewać możemy się dosłownie wszystkiego. Jak będzie? Przekonacie się sami. Zapraszamy na Słoneczną! Start 20:30!
Maciej Rogowski
3:0
-:-