Niedzielne spotkanie to mecz dwóch drużyn, które usilnie walczą o wejscie do pierwszej ósemki. Nie oszukujmy się, na papierze obie zasługują, żeby w tej pierwszej ósemce zagrać. Obie drużyny w tabeli dzieli tylko trzy punkty. Wygrana Lechii pozwoli zrównać się punktami z nami i nas wyprzedzi ze względu na lepszy bilans spotkań bezpośrednich. W przypadku naszej wygranej na Energa Stadion oddalimy się od Gdańszczan aż na sześć punktów. Jak ważne jest to spotkanie, nikt nie ma wątpliwości.
Drużyna Piotra Nowaka gra tej wiosny dosyć nierówno. Napierw zaczęła od 5:0 z Podbeskidziem, następnie przegrała na wyjeździe z Koroną 4:2, zaraz potem wygrał z liderem Piastem Gliwicem u siebie 3:1, a we wtorek po słabym spotkaniu uległa Zagłębiu 1:0. Wnioski? Na pewno Lechia jest bardzo mocna u siebie. Piotr Nowak stosując taktykę 3-5-2 daje sobie bardzo duże pole manewru. Drużyna wiele zyskała przesunięciu Milosa Krasica na pozycję środkowego pomocnika. To on teraz odpowiada za konstruowanie ataku pozycyjnego, do tego dochodzi Daniel Łukasik czy Sebastian Mila. Świetni piłkarze przy grze atakiem pozycyjnym. Z przodu bardzo szybki Michał Mak, oraz doświadczeni bracia Paixao. Lechia Piotra Nowaka w końcu zaczyna przypominać drużynę z prawdziwego zdarzenia.
Taki jaki chyba najbardziej lubimy. Lechia na pewno będzie rozgrywać piłke na naszej połowie, atakować całym zespołem. My zagramy podobnie jak na Lechu, głęboko w defensywnie, czekając na świetne okazje do kontr. Jagiellonia Michała Probierza taki już ma styl i musimy do tego przywyknąć. Tym bardziej, że jest to styl często bardzo skuteczny. Mamy tylko nadzieję, że Fedor w końcu poszedł na strzelnicę i zaczął trafiać, teraz wystarczy przełożyć to na boisko. Fedor jak nie teraz, to kiedy?
Oczywiście jak zawsze zapraszamy na tradycyjną relację live z tego spotkania! 
Maciej Łukaszewicz i Maciej Rogowski
3:0
-:-