Już na chłodno chciałbym się odnieść do czego innego. Do zachowania Drągowskiego. Już miesiące temu wyglądało na to, że jednak ma coś z przysłowiową sodówką nie tak. Wydawać się mogło, że podszczypywanie w tyłek Skrzypczaka z Zabrza to wybryk, który zostanie spacyfikowany w odpowiedni sposób i nie będzie miał prawa się powtórzyć. Niestety nie.
W meczu z Lechią z trybun leciały różne przedmioty, w tym zapalniczka. W pewnym momencie Drążek upadł na ziemię jak rażony piorunem, w chwilę później przekazał Grzybowi że potrzebna będzie zmiana. Jednak kiedy podbiegł do Probierza i powiedział o co chodzi usłyszał dokładnie to co powinien usłyszeć i szybko wrócił do bramki. Taka głupia celebracja i przedłużanie wykonania rzutu karnego niczego nie dała i w chwilę później musiał wyciągać piłkę z siatki. Po meczu tłumaczył się ze w ten sposób chciał zdeprymować przeciwnika. Głupota pierwszej klasy.
Teraz będzie bezpośrednio do Ciebie Bartek
Skończ pajacować i zabierz się do roboty, puszczone w lidze 44 gole w sezonie nie wystawiają Ci najlepszej noty przed potencjalnym transferem. Zatem nie pajacuj i nie wk….…j nawet kibiców Jagiellonii. Zabieraj się do roboty, naucz się w końcu do jasnej cholery pokory i pokaż że jesteś bramkarzem z prawdziwego zdarzenia. Twoja pozycja wymaga nerwów ze stali a nie pyskowania (3 kartki za to) Bo na razie to się rozmieniasz na drobne. Aż tyle i tylko tyle. Na szczyt trudno się wdrapać, ale spaść można szybko. Mam wrażenie, że gdzieś Ci się to zapodziało. Lanserów jadących na opinii życie szybko zweryfikuje i skasuje ich niemiłosiernie wystawiając rachunek bez pokrycia. Lubimy Cię w Białymstoku, jesteś swój i jak swojemu Ci mówimy. Do roboty k....!
3:0
-:-