
fot.90minut.pl
Lider i wicelider już w tym momencie zagwarantowały sobie utrzymanie w lidze. Praktycznie pewne miejsca w ósemce są też Pogoń i Cracovia. Zespoły z miejsc 5-7 mają obecnie przewagę 5 punktów nad kreską co w perspektywie 4 meczy daje 2 spotkania zapasu. Z matematycznego i piłkarskiego punktu widzenia walka o 8 pozycję rozegra się między Lechią, Termalicą, Jagiellonią, Podbeskidziem i Łęczną. Do tej piątki dołączyć może się dziś Korona, a przybliżyć Wisła.
Z kim gra wymieniona piątka?
Lechia : Górnik Zabrze W, Termalica D, Legia W, Ruch D.
Termalica : Wisła D, Lechia W, Korona D, Podbeskidzie W.
Jagiellonia: Łęczna D, Wisła W, Podbeskidzie D, Piast W.
Podbeskidzie: Piast W, Górnik Zabrze D, Jagiellonia W, Termalica D.
Łęczna: Jagiellonia W, Lubin D, Cracovia W, Lech D.
Jak widać analiza matematycznych szans ekip jest zwyczajnie bez sensu, ale paradoksalnie najgorszy terminarz ma przed sobą Górnik Łęczna. Nie dość, że najwięcej mogą stracić w pierwszym spotkaniu to na dodatek grają w 3 ostatnich meczach z szalenie ciężkimi do uciułania punktów przeciwnikami. Lechii wystarczy ("tylko") przełamać swoją wyjazdową passę i wyżyć się na Termalice by odrobinę ułatwić sobie zadanie, a Termalica i Jagiellonia w dużej mierze sytuację wyklarują na podstawie własnych wyników. 10-12 punktów powinno przy wpadkach rywali dać ósemkę Żółto-Czerwonym. Chyba, że przeciwnikiem okaże się bilans bramkowy i zapewni on utrzymanie Termalice.
1. Lechia 14 punktów 19-5 ( 6 meczów)
2. Podbeskidzie 11 punktów 8-8 ( 6 meczów)
3. Łęczna 7 punktów 10-13 ( 7 meczów)
4. Termalica 7 punktów 5- 8 ( 6 meczów)
5. Jagiellonia 4 punkty 5-10 (6 meczów)
To zestawienie również pokazuje, że Jagiellonia musi liczyć sama na siebie, bo większość ewentualnych zestawień meczów bezpośrednich działa na jej niekorzyść. Oczywiście wygrana zarówno z Podbeskidziem jak i Łęczną zmieni tą sytuację, aby jednak tak było do tych zwycięstw musi dojść.
3:0
-:-