Mała prośba – wielka sprawa
Filip  |  30 Lipca 2018  g. 13:49  |  Aktualizacja: 30 Lipca 2018  g. 13:52
Każdy z nas dotknięty szczęściem spędzania rodzinnych wakacji w dniu meczu z Rio Ave poza Białymstokiem, był zapewnie dotknięty nieszczęściem oglądania tego spotkania w telewizji. Choć w zasadzie wizja była zupełnie w porządku, ale fonia była nie do przyjęcia.

 Nie będę powielał poglądów Pitero, które opublikował on na naszej stronie w swoim artykule. W zupełności je podzielam – jak pewnie wiekszość z Was. Po co więc ta pisanina? Ano chcę wniknąć głebiej w psychologiczny aspekt sprawy.
Czas się chyba przyzwyczaić, że ledwo skrywana przez niektórych nienawiść do Jagi będzie narastać. Ba! Ona już nie jest skrywana, a o ile nawet – to bardzo nieudolnie. Kto się teraz zdziwił niech obejrzy mecz z odtworzenia. Zapewniam, dyskusji nie podejmie.
Wraz z koniecznością przyzwyczajenia się do krzywych spojrzeń i debilnych, opartych na stereotypach komentarzy, czas nauczyć się ze spokojem ignorować tych dzbanów. Niech mówią co chcą, niech mówią co im ślina na język przyniesie. Róbmy swoje! Piłkarze, klub, kibice – róbmy swoje i nie bierzmy do głowy! Swoją drogą, dla mnie zaczyna się to robić miłe, że mój klub, moja drużyna stanowi taki wielki, uwierający kolec w ich dupach. Kolec, który wniknął głeboko i boli jak cholera.
Jaga jako klub i Jaga jako drużyna, cicho, konsekwentnie i sukcesywnie idzie do przodu. Świadomie czy nieświadomie rozwala też koncepcję budowania jednego wielkiego polskiego klubu, który reprezentowałby nasz kraj z sukcesami na arenie międzynarodowej – oczywiście nie tłumaczę o jaki klub chodzi. Cały naród odbudowywał swoją stolicę – to i wszyskie kluby muszą pracować na wielkość ich przodującej drużyny piłkarskiej, zjednoczonej w jednolitym piłkarskim froncie na niwie jedynie słusznego klubu. ( Sory – taka reminiscencja z dziennika telewizyjnego ).
Jaga świadomie czy nie, ale pokazuje już kolejny rok wielkiego wała takiemu rozumowaniu. To może drażnić. To może uwierać.
Nie wiem czy przejdziemy Rio Ave. Wierzę w to bardzo, choć rozum mówi co innego.
Wiem jednak, że Jaga zagra tak, że kolec w dupach paru panów-dzbanów wbije jeszcze głębiej. A może nawet przybierze tę formę?
Fajnie by było co ?
Stąd mój apel do drużyny – równo nawlekajcie. Dajcie komentatorom Polsatu tę przyjemność.
Pozdrawiam bruner
 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Piast Gliwice
37
72
57-33
2
Legia Warszawa
37
68
55-38
3
Lechia Gdańsk
37
67
54-38
4
Cracovia
37
57
45-43
5
Jagiellonia Białystok
37
57
55-52
6
Zagłębie Lubin
37
53
57-48
7
Pogoń Szczecin
37
52
57-54
8
Lech Poznań
37
52
49-48
9
Wisła Kraków
37
49
67-63
10
Korona Kielce
37
47
42-54
11
Górnik Zabrze
37
46
48-53
12
Śląsk Wrocław
37
44
49-45
13
Arka Gdynia
37
42
49-51
14
Wisła Płock
37
41
50-58
15
Miedź Legnica
37
40
40-65
16
Zagłębie Sosnowiec
37
29
49-80
 
OSTATNI
19.05.2019, 18:00
 
 

2:0

 
NASTĘPNY
19.07.2019, 18:00
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
10
Jesus Imaz
9
Arvydas Novikovas
8
Karol Świderski
3
Roman Bezjak
3
Cillian Sheridan
3
Przemysław Frankowski
3
Ivan Runje
2
Marko Poletanovic
2
Guilherme Haubert Sitya
1
Taras Romanczuk
1
Mile Savkovic
1
Lukas Klemenz
1
Bartosz Kwiecień
1
Łukasz Burliga
1
Nemanja Mitrovic
1
Jakub Wójcicki
1
Patryk Klimala
1
Andrej Kadlec
1
Martin Pospisil
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2019 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.