Bez bramek w starciu z liderem
Tomek_1982  |  24 Czerwca 2020  g. 23:51  |  Aktualizacja: 25 Czerwca 2020  g. 0:16
Mecz z Legią Warszawa zakończył się bezbramkowym remisem, który przybliża gości do zdobycia kolejnego mistrzostwa Polski. Starcie było dosyć ciekawe, choć rozgrywane w wolnym tempie.

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 0:0

Jagiellonia: Węglarz - Kadlec, Runje, Tiru, Wójcicki (57, Arsenić) - Romanczuk, Borysiuk (60, Imaz) - Makuszewski (84, Prikryl), Pospisil, Bida (M) - Puljić

Legia: Majecki - Stolarski, Wieteska, Lewczuk, Karbownik, Antolić (74, Martins), Slisz, Wszołek, Luquinhas (68, Rosołek), Cholewiak, Gvilia

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Widzów: 3636.


Od samego początku spotkania oba zespoły grały bardzo mądrze taktycznie i spokojnie budowały swoje akcje. Co ciekawe i chyba mimo wszystko niespodziewanie to białostoczanie pierwsi groźniej zaatakowali. Już w pierwszej akcji Bogdan Tiru ruszył spod własnej bramki z piłką, która trafiła do Macieja Makuszewskiego. Popularny Maki dośrodkował do Rumuna, ten zgrał do Tarasa Romanczuka, ale jego strzał został zablokowany przez obrońców ze stolicy. Chwilę później powinno być 1:0 dla Jagiellonii. Jakub Wójcicki dośrodkował z lewego skrzydła do Martina Pospisila, który powinien spytać bramkarza Legii, w który róg chce piłkę. Niestety jego strzał poszybował nad bramką. W 15. i 17. minucie strzelali zza pola karnego Taras Romanczuk oraz Ariel Borysiuk, ale ich strzały były albo niecelne, albo zablokowane na rzut rożny.
Pierwszy strzał na bramkę strzeżoną przez Damiana Węglarza oddał Bartosz Slisz po rzucie wolnym bitym z około 25 metra. Młodzieżowiec gości został jednak zablokowany. Później uderzali jeszcze Valeriane Gvilia oraz Domagoj Antolić, ale i ich strzały nie trafiły w światło bramki.
Na drugą połowę oba zespoły wyszłybez zmian z założeniem zatrudnienia któregoś z bramkarzy, którzy byli bezrobotni przed przerwą. Znowu lepiej zaczęła Duma Podlasia. Najpierw w 49. minucie Martin Pospisil dośrodkował z rzutu wolnego na głowę Ivana Runje, ale ten zgodnie z regułą strzelił nad poprzeczką. Minutę po tym mieliśmy dwójkową akcję Jakova Puljicia i Macieja Makuszewskiego, którą ten drugi zakończył strzałem z ostrego kąta zablokowanym na kolejny rzut rożny. W 52. minucie do piłki ustawionej na mniej więcej 35. metrze podszedł Jakov Puljić. Jego mocny strzał nie sprawił żadnych problemów bramkarzowi Legii - Radosławowi Majeckiemu, choć był to pierwszy celny strzał w tym meczu.
W 55. minucie miała miejsce dość dziwna sytuacja. Paweł Stolarski dostał piłkę z głębi pola i dośrodkował ją do Valeriana Gvilii, który strzelił do bramki Żółto-Czerwonych. W momencie podania do tego pierwszego, sędzia asystent podnosi chorągiewkę sygnalizując spalonego, którego odgwizduje sędzia główny Jarosław Przybył z Kluczborka. Nasi zawodnicy nie reagują na to jak Valeriane Gvilia zdobywa bramkę bez reakcji naszego bramkarza. Niby wszystko ok, ale nagle następuje weryfikacja tej sytuacji przez VAR. Na jakiej podstawie, skoro gra została przerwana zanim zawodnik rywali zdobył bramkę?! Nie mamy zielonego pojęcia, ale oliwa sprawiedliwa i została podtrzymana pozycja spalona gracza Legii.
Dziesięć minut później Bogdan Tiru gubi piłkę przy jej wyprowadzaniu. Rumuński obrońca widząc, że rywal będzie miał przed sobą rajd przez całą połowę i sytuację sam na sam z Damianem Węglarzem, fauluje i otrzymuje żółtą kartkę. W 66. minucie Maciej Makuszewski egzekwował corner dośrodkowująć piłkę na głowę Ivana Runje, który niestety nie trafia w bramkę. Minutę potem brazylijską sztuczką popisał się czeski pomocnik Martin Pospisil, który krzyżakiem wypuścił na wolne pole Macieja Makuszewskiego. Skrzydłowy w żółto-czerwonej koszulce został jednak czysto powstrzymany przez białostoczanina w kadrze ekipy z Warszawy - Igora Lewczuka. W 70. minucie miała miejsce akcja dwóch graczy, którzy weszli na boisko około dziesięciu minut wcześniej. Przebojem ruszył Zoran Arsenić, dośrodkował na głowę Jesusa Imaza, a Hiszpan słabym strzałem głową nie zaskoczył młodego bramkarza ze stolicy.
Chwilę potem Jesus Imaz stracił piłkę, warszawiacy ruszyli z kontrą i tylko ofiarna interwencja Ivana Runje strawiła, że Mateusz Cholewiak nie oddał strzału. Po tej sytuacji Legia miała rzut rożny, ale piłkę pewnie złapał Damian Węglarz. W 77. minucie Taras Romanczuk dośrodkował, a Jesus Imaz nie trafił wślizgiem w piłkę. Może gdyby rzucił się szczupakiem była by większa z tego korzyść?
Kolejne dziwne zachowanie sędziego miało miejsce w 80. minucie. Zoran Arsenić wślizgiem odzyskuje piłkę spod nóg Pawła Wszołka. Rywal zaczął zwijać się z bólu. Chorwat patrzył przez chwilę na ten obrazek i postanowił wybić piłkę na aut umożliwiając pomoc przeciwnikowi. Ku jego zdziwieniu sedzia Jarosław Przybył zamiast autu wskazał na rzut wolny.
W 83. minucie Legia oddaje pierwszy celny strzał na bramkę Damiana Węglarza. Mateusz Cholewiak nie wiedząc co zrobić z piłką próbował skierować ją pod poprzeczkę naszej bramki. Białostocki golkiper nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę na rzut rożny.
Ostatnie zdanie w tym meczu mieli Jagiellończycy. Najpierw w 87. minucie Martin Pospisil zagrał na głowę Bartosza Bidy, a ten lobem głową posłał piłkę wprost w rękawice Radosława Majeckiego. Cztery minuty potem Zoran Arsenić głową również nie zaskoczył młodego stróża warszawskiej bramki.
W ostatniej akcji meczu miała jeszcze miejsce śmieszna sytuacja z udziałem trenera gospodarzy Iwajło Petewa. Jagiellonia wybija piłkę na aut na wysokości swojej ławki rezewowych. Po piłkę rusza Igor Lewczuk i domaga się, by bułgarski coach podał mu ją, a ten po prostu stał. Za takie zachowanie sędzia Jarosław Przybył ukarał Bułgara żółtą kartką.
Remis wydaje się być sprawiedliwy choć to chyba Żółto-Czerwoni bardziej chcieli wygrać. 

Źródło: fot. Grzegorz Chuczun
 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
34
65
67-33
2
Lech Poznań
34
57
61-32
3
Piast Gliwice
33
54
37-30
4
Śląsk Wrocław
33
53
47-39
5
Cracovia
34
52
47-35
6
Lechia Gdańsk
34
52
44-46
7
Jagiellonia Białystok
33
48
44-42
8
Pogoń Szczecin
33
46
30-34
9
Raków Częstochowa
34
50
46-48
10
Górnik Zabrze
33
47
45-42
11
Zagłębie Lubin
34
47
56-51
12
Wisła Kraków
34
44
42-51
13
Wisła Płock
33
42
39-51
14
Arka Gdynia
34
34
34-53
15
Korona Kielce
34
31
25-44
16
ŁKS Łódź
34
21
28-61
 
OSTATNI
05.07.2020, 15:00
 
 

2:2

 
NASTĘPNY
12.07.2020, 15:00
 
 

-:-

 
 
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2020 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.