Powrót do normy?
Morf  |  30 Listopada 2020  g. 0:08
W poniedziałek drużyna Jagiellonii efektownie pokonała Wisłę Płock 5-2. Kiedy kibice poprawili swoje nastroje po efektownym zwycięstwie szybko przyszła kolejna bardzo gorzka pigułka do przełknięcia-kolejna kompromitacja- sobotnia przegrana w Mielcu ze Stalą 3-1.

Kiedy odkryto karty w postaci składu – chyba wszyscy byli zaskoczeni wyborem Bogdana Zająca na strategicznej pozycji środkowych obrońców. Duet Ariel Borysiuk – Bodvar Bodvarsson był zdaniem opiekuna żółto-czerwonych najlepszą alternatywą dla braku nominalnych środkowych obrońców. Bogdan Tiru odpokutowywał 4 żółte karki, Ivan Runje wychodzi z choroby, a dużym zaskoczeniem był brak w kadrze meczowej Błażeja Augustyna. Wybór ich zmienników był mocno zaskakujący – ponieważ obaj zawodnicy w tym sezonie nie błyszczeli na swoich pozycjach, a tym bardziej powierzenie im ostatniej linii obrony, gdzie wszyscy wiedzą jak grają drużyny prowadzone przez trenera Leszka Ojrzyńskiego.

I tak nasza alternatywna obrona już w 4 minucie dała się zaskoczyć – a jakże przy stałym fragmencie gry. Nie chce nam się wierzyć, że nie jest to przedmiotem wielu analiz Bogdana Zająca i jego sztabu, ale ten mankament w grze jest jak widać nie do ugryzienia. Szybka odpowiedź Jagiellonii po pięknym strzale Przemka Mystkowskiego i następne 20 minut meczu dawały nadzieję na dobry wynik w tym spotkaniu. Niestety to było wszystko na co było stać naszą drużynę tego dnia. Dała się ona zdominować, inkasując jeszcze dwa gole. I po raz kolejny - co też nie jako staje się już tradycją – zmiany przeprowadzone w trakcie meczu niewiele zmieniły obraz gry. 

Ciężko w to uwierzyć, a tym bardziej wytłumaczyć jest jak drużyna po tylko 5 dniach radykalnie zmienia swoje oblicze. W poniedziałek walcząca, grająca do ostatniej minuty – w sobotę pogubiona i zdominowana przez beniaminka. Kłopoty kadrowe w obsadzie obrony są na pewno jakimś wytłumaczeniem– tylko czemu bardzo słabe zawody rozegrała reszta drużyny? Czy tym występem Jagiellonia wróciła do swojej normy jaką wyznaczyły spotkania w Szczecinie i Krakowie, a mecz z Wisłą Płock był „wypadkiem przy pracy”? Czy to jest prawdziwy obraz Jagiellonii sezonu 2020/2021?

Od dłuższego czasu dopraszamy się stanowiska kierownictwa klubu, w wielu kwestiach związanych m.in z grą i wynikami drużyny, jakością pracy trenera i funkcjonowaniem Jagiellonii. Jednak nasz klub przyjął dość kontrowersyjną strategię komunikacyjną milczenie – nie informuje, nie komentuje i nie wyjaśnia – i konsekwentnie przy niej stoi. Ciężko jest zrozumieć po co robić tajemnicę z tego, że koronawirus zawitał także do naszego klubu. Zaraza nie odpuszcza – to widać po statystykach, po tym, że prawie każdy ma w rodzinie czy wśród przyjaciół i znajomych kogoś kto na „koronę” chorował lub choruje. Wielu z nas też wirusa przeszło. Piłkarze czy pracownicy klubu nie żyją bańce także i ich wirus dopada. Dopiero od trenera na konferencji pomeczowej dowiedzieliśmy się, że „Mało kto o tym wie, ale w klubie mamy bardzo dużo przypadków COVID-19”. No właśnie mało osób o tym wie. Bo skąd i od kogo. I to nie trener jest od takiego komunikatu, a klub. Jasne sytuacje czynią przyjaciół. Znając prawdę być może wielu z większym zrozumieniem podeszłoby do wyborów personalnych, a tak brniemy w sferę domysłów i niepotrzebnej irytacji.

Apropos konferencji. Jeśli jest przyjęte, że ze względu na covid pytania zadaje się poprzez sms to te pytania się przekazuje i na nie odpowiada. Chcemy wierzyć, ale nie możemy, że sytuacja z pomijaniem naszych pytań to przypadek, a nie świadome działania trenera lub klubu. W normalnych warunkach te pytania byłby zadane i nie można było ich pominąć.

PS. Nasze pytania przesłane sms- oceńcie je Państwo sami :

Skąd taki pomysł na skład? Co się dzieje że Augustyn nie mógł zagrać, a Ivan nie pojawił się na boisku od pierwszych minut?

Kolejne w tym sezonie spotkanie gdzie po stracie gola zespół mentalnie przypomina Wehrmacht w maju 1945r?

Nie wstyd choć trochę Panu przed kibicami po takiej grze?

Trenerze. Przy okazji porażki w Szczecinie mówiono o wypadku przy pracy, ale czy to czasem nie wygląda tak, że wypadkiem przy pracy było to ostatnie wysokie zwycięstwo z Wisłą Płock?

O ile błędy w obronie można usprawiedliwić absencjami, tak co można powiedzieć o fatalnej grze środka pola i ofensywy od mniej więcej 30. minuty spotkania, skoro zespół został zdominowany przez ostatniego w tabeli beniaminka?

Autor: Maciek
 
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
14
29
23-15
2
Raków Częstochowa
14
28
27-15
3
Pogoń Szczecin
14
28
20-8
4
Śląsk Wrocław
14
23
21-15
5
Górnik Zabrze
14
23
18-14
6
Zagłębie Lubin
14
22
18-15
7
Jagiellonia Białystok
14
20
22-24
8
Lechia Gdańsk
14
19
20-19
9
Lech Poznań
14
17
23-22
10
Cracovia
14
16
18-17
11
Wisła Płock
14
16
17-20
12
Wisła Kraków
14
14
19-19
13
Piast Gliwice
14
14
17-18
14
Warta Poznań
14
13
13-19
15
Stal Mielec
14
13
17-28
16
Podbeskidzie
14
9
13-38
 
OSTATNI
20.12.2020, 17:30
 
 

1:0

 
NASTĘPNY
30.01.2021, 17:30
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
8
Jesus Imaz
8
Jakov Puljic
3
Maciej Makuszewski
1
Taras Romanczuk
1
Przemysław Mystkowski
1
Martin Pospisil
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2021 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.