Mecz:  Odra Wodzisław Śląski - Jagiellonia Białystok

Data:  Sobota, 5 Grudnia 2009  g. 17:00
Miejsce:  Wodzisław Śląski, ul.Bogumińska, XVI kolejka Ekstraklasy
Widzów:  1500     Sędzia:  Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Odra Wodzisław Śląski  (2:2)  Jagiellonia Białystok
 
Bueno (dwie) , Frankowski (dwie, k.)

Składy:
Odra Wodzisław Śląski: Buchalik - Pielorz, Markowski, Kowalczyk, Kłos - Wodecki (57.Mójta), Malinowski, Kuranty, Piechniak - Kwiek (75.Radzinevicius) - Bueno (72.Woś)
Jagiellonia Białystok: Szamotulski - Lewczuk, Skerla, Cionek, Norambuena (85.Stano) - Gevorgyan (52.Frankowski), Hermes, Bruno, Jarecki (46.Grosicki) - Reich, Jezierski
 

Kartki żółte:  Kowalczyk, Kowalczyk
Kartki czerwone:  Pielorz, Kowalczyk (za druga żółtą)
Piłkarz meczu:  Tomasz Frankowski

Galeria [M.Kardasz]

Galeria przed meczem [M.Kardasz]

W przedostatnim spotkaniu ligowym tej jesieni Jagiellonia zremisowała 2:2 z Odrą Wodzisław. W pierwszej połowie gospodarze prowadzili już 2:0, ale dzięki błędowi sędziego oraz zimnej krwi Frankowskiego Jagiellonia wyrównała wynik spotkania strzelając dwa gole z rzutów karnych.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od bardzo dużego zaskoczenia jakim był brak w podstawowym składzie Frankowskiego i Grosickiego. To było początkiem wszystkiego złego co dzisiaj mogliśmy oglądać. Jagiellonia podobnie jak zawsze w spotkaniach wyjazdowych wyszła na mecz ustawiona defensywnie oczekując swoich szans w grze z kontry. Okazało się że to Odra zaatakowała i w 40 minucie po fatalnym błędzie Szamotulskiego strzeliła gola. Do końca pierwszej połowy się nic nie zmieniło. Druga zaczęła się kolejnym ciosem dla naszego zespołu tym razem nasz blok defensywny na spółkę z Szamotulskim ponownie popełnili błąd a piłkę ponownie w siatce umieścił Bueno. To co się stało było wynikiem beznadziejnej gry oraz tym, że trener chyba wbrew jakiejkolwiek logice dokonał zmian w składzie.

Jednak od czego jest sędzia na boisku. W 54 minucie meczu za faul na wychodzącym na czystą pozycję Jezierskim usunął z boiska zawodnika Odry Pielorza. W 59 minucie meczu ponownie w roli głównej był Jezierski, który był faulowany przed polem karnym sędzia pokazał na rzut wolny z linii pola karnego ale sędzia liniowy wskazał na jedenastkę i tą z zimną krwią na gola zamienił niezawodny Franek. W 87 minucie mogło być już po meczu. Radzinevicius wychodził sam na sam z Szamo ale na szczęście udanie wrócił Cionek i ryzykownym wślizgiem w polu karnym wybił piłkę poza boisko. W 90 minucie nastąpiło to czego nikt się chyba nie spodziewał. Po rzucie rożnym ręką zagrał Kowalczyk w polu karnym (za to zagranie obejrzał drugą żółta a w konsekwencji czerwoną kartkę), sędzia to widział i ponownie podyktował jedenastkę dla Jagi. Ponownie niezawodnie rzut karny wykorzystał Frankowski i taki wynik już w tym meczu nie uległ zmianie.

Dzisiejszy mecz Jagiellonia przegrała już w szatni. Trener ponownie nie umiał odpowiednio przygotować zespołu mentalnie do gry do tego Szamotulski w bramce i brak Franka i Grosika od pierwszej minuty meczu pokazuje jak źle wszystko zostało zaplanowane. Przypomnę graliśmy dzisiaj z zespołem, który przegrywa z każdym i wszędzie i którego gra jest żadna. Dajemy sobie strzelić dwa kuriozalne gole i wygrywamy tylko dzięki pomyłce sędziego. Pewne osoby powinny za swoje decyzje powinny się zastanowić nad swoją obecnością w Jagiellonii.

Wypowiedzi pomeczowe
Trenerzy po meczu
Michał Probierz (Jagiellonia): Akurat jeśli chodzi o to spotkanie to my zdawaliśmy sobie sprawę, że po zmianie trenera wstąpi w zawodników nowy duch. W szczególności, że Darek Dudek, który jest asystentem Marcina to był tu w drużynie, zna tych chłopaków i na pewno odpowiednio ich zmobilizował. To było widać. Zmieniliśmy trochę ustawienie w szczególności pod tym kątem, aby utrzymać korzystny wynik do którejś tam minuty i później odpowiednio skontrować zespół Odry. Pierwszą połowę jednak biorę na swój kark, że po prostu pewni zawodnicy mnie zawiedli i to na pewno jest duży problem, bo liczyłem na to, że uda nam się mądrze gospodarować tym wynikiem. Później zespół Odry sprowadził nas do ataku pozycyjnego, dlatego też zrobiłem dwie zmiany i akurat jeśli chodzi o cały wynik to ten punkt może nam dać utrzymanie dlatego w takich okolicznościach wyrównać jest to bardzo istotne. Szkoda, że strzał Bruno nie wszedł w 92 minucie to byłaby dla nas pełnia szczęścia. Teraz mamy u siebie mecz z Bełchatowem w którym musimy zdobyć punkty wzmocnić się w zimie odpowiednio i walczyć o utrzymanie, które jak już powiedziałem będzie od pierwszej do ostatniej minuty będzie w naszym wydaniu bo te -10 punktów na nas ciąży. Zdobyliśmy dzisiaj 23 punkt i chcemy teraz zdobyć następne.

Marcin Brosz (Odra Wodzisław Śląski): Ja może krócej. Na pewno stworzyliśmy ciekawe widowisko od pierwszej do 90 minuty. Myślę, że kibice są zadowoleni. Sytuacja w meczu była dziwna no ale po to przychodzimy na mecze, żeby adrenalina rosła. Myślę, że jak dobry film Hitchcocka, a puenta była w 90 minucie. Szkoda, że na naszą niekorzyść. Tak jak powiedziałem mój zespół pokazał, że można i będziemy do końca walczyli. Cały klub jest scementowany i jest tylko jedna myśl aby po raz czternasty utrzymać Oderkę w ekstraklasie.



Jacek Kuranty (Odra) Nie jesteśmy szczęśliwi, bo chcieliśmy ten mecz wygrać. W dzisiejszym spotkaniu przeważaliśmy - szczególnie w pierwszej połowie.
Na początku drugiej połowy prowadziliśmy 2:0 i myśleliśmy, że wszystko już się ułoży po naszej myśli. Niestety czerwona kartka i niesłuszny rzut karny sprawiły, że zrobiło się nerwowo, ale mimo to broniliśmy się dzielnie aż do 90. minuty. (...)
Liczyliśmy dziś na 3 punkty, które zbliżyłyby nas do następnych drużyn, ale musimy przyjąć ten remis. Teraz czeka nas mecz w Bytomiu gdzie postaramy się zapunktować. Na szczęście nasza strata nie jest jeszcze tak duża i po 2-3 meczach sytuacja może być całkiem inna. Personalnie jesteśmy mocnym zespołem, który jest w stanie utrzymać się w Ekstraklasie i mam nadzieję, że tak się stanie.

Tomasz Frankowski

Zdziwiłeś się kiedy dowiedziałeś się, że rozpoczniesz mecz na ławce rezerwowych?
Tomasz Frankowski Jakieś zaskoczenie było, ale można było się spodziewać pewnego dnia. Nikt na to nie ma patentu i trener lubi zaskakiwać Was kibiców tak i nas. Ostanie mecze w moim wykonaniu są mniej widowiskowe – przede wszystkim z Lechią ale przy tak skomasowanej obronie to ciężko było coś wtedy zrobić. Trener chciał zaskoczyć Odrę wpuszczając nas w drugiej połowie na styl meczu z Arką i rzeczywiście tak jak wtedy strzeliliśmy dwie bramki w drugiej połowie i też z rzutów karnych, ale szkoda, że straciliśmy wcześniej dwie i stąd tylko remis.

Powiedz co czułeś podchodząc do piłki w 90 minucie i myśląc, że albo punkt albo nie
T.F. Nie nie zastanawiałem się w takich kategoriach być albo nie być. Celem było pokonanie bramkarza. Podobnie przy pierwszym strzale czułem odpowiedzialność za drużynę bo wiedzieliśmy, że przegrywając tutaj byłoby gorąco w Białymstoku przez najbliższy tydzień.

Remigiusz Jezierski

Do ciebie należał ten czas pomiędzy 55 a 65 minuta spotkania, czerwona kartka na Tobie i ten karny o którym wszyscy mówili, że go nie było. Jak to z Twojej perspektywy wyglądało?
Remigiusz Jezierski
Z tego co wiem, to kontrowersje dotyczą tego, czy faul był poza polem karnym czy tez w szesnastce. Tego do końca sam nie wiem tak naprawdę. Akcja była dynamiczna. Faul na pewno był, kontakt z przeciwnikiem też i nie mnie o tym rozstrzygać. Sami zobaczymy to wszystko w powtórkach. Co do czerwonej kartki to dla mnie również ewidentna sytuacja. Walczyłem bark bark z obrońcą ale kiedy on stracił z pola widzenia piłkę to powstrzymał mnie nieprawidłowo a ja miałem jeszcze ochotę kontynuować tą akcję.

Powiedz jak to jest możliwe, że z tak słabym zespołem jak Odra można stracić dwa gole?
R.J.Tak jak straciliśmy, taka jest piłka. Odra Wodzisław jest silna w tym aby robić widowisko niezbyt piękne. Nie wiem czy to jest prawdą ale to boisko wydaje się być mniejsze od innych i na tym boisku oni grając ofensywnie potrafią robić z piłki nożnej bilard i tak to wyglądało w pierwszej połowie. Im się udało strzelić na 1:0 potem na 2:0 szybko nam prztyczka nam w nos dali w 46 minucie i rzeczywiście wydawało się że z nimi polegniemy ale potem troszeczkę więcej miejsca mieliśmy udało się nam zdobyć dwie bramki. Tez chcieliśmy zakończyć wyjazdowa passę zwycięstwem w Wodzisławiu. Ten zespół jeszcze wielu punkty urwie. Zobaczycie. To nie jest słabszy zespół niż był w poprzednich sezonach. Teraz nie gromadzą tych punktów i sytuacja dla nich robi się coraz trudniejsza i dlatego wydaje się, że są słabsi niż byli w poprzednich latach
Zapowiedź meczu
Historia piłki nożnej w niewielkiej miejscowości jaką jest Wodzisław sięga pierwszych lat po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku. W 1922r. grupa miejscowych działaczy, entuzjastów piłki nożnej założyła klub sportowy "ODRA" Wodzisław Śl. Można powiedzieć, że klub ten stworzyli: Stanisław Kołacki, Stanisław Rojek, Leon Słanina.

Inauguracyjny mecz rozegrano na łące przy Leśnicy w miejscu gdzie obecnie znajduje się Stadion MOSiR'u, kiedyś nazywany "Aleja" to od istniejącej tu wówczas alei akacjowej. Przeciwnikiem Odry był zespół z Gorzyc, a mecz wygrali wodzisławianie 3:2. Po zakończeniu wojny, jeszcze w 1945 roku, sport, a zwłaszcza piłka: nożna zaczął się szybko odradzać. W tym tez okresie tworzone były fuzje klubów działających w Wodzisławiu Śląskim i wreszcie w 1948.roku powstał Klub Sportowy "Kolejarz".

W roku 1963 Kolejarz łączy się z Górnikiem Wilchwy i powstaje K.S. "Górnik" Wilchwy-Wodzisław, a dwa lata później następuje zmiana nazwy na Górniczy Klub Sportowy Wodzisław Śląski. 30 kwietnia-1966 roku GKS Wodzisław rozegrał na stadionie "Aleja" przy ul Bogumińskiej sparingowy mecz z reprezentacją Polski. Lepsi okazali się kadrowicze wygrywając 4:1. W sezonie piłkarskim 1968/69 GKS Wodzisław odnosi duży sukces zajmując w końcowej klasyfikacji klasy międzywojewódzkiej 3 miejsce.

W latach 1972-76 drużyna GKS Wodzisław występowała zarówno w III lidze jak i po reorganizacji w klasach okręgowej i międzywojewódzkiej. Warto dodać, że w 1974 roku na wniosek H.Kłosoka wrócono do dawnej nazwy i od tego roku klub nazywał się GKS “ODRA” Wodzisław Śląski. GKS Odra ponownie awansował do III ligi po sezonie 1975/76, by po roku awansować do II ligi. 4 lutego 1992 roku na Nadzwyczajnym Zebraniu Klubu doszło do kolejnej zmian nazwy. W wyniku przemian polityczno-gospodarczych kopalnia im. 1 Maja przestała być sponsorem strategicznym i dlatego klub stał się Miejskim Klubem Sportowym "ODRA" Wodzisław Śląski. W trakcie sezonu 1993/94, a dokładnie na Walnym Zebraniu Klubu wybrano nowe władze.

Po rundzie jesiennej sezonu 1995/96 Odra zajmowała drugie miejsce w tabeli mając 6 punktów straty do Ruchu Chorzów i 4 punkty przewagi nad Zawiszą Bydgoszcz. Zarysowała się szansa awansu do ekstraklasy, mówił o tym trener Marcin Bochynek na spotkaniu z kibicami, które odbyło się w wodzisławskim MOK-u. Jak się później okazało szansa została wykorzystana i Odra pierwszy raz w swojej historii awansowała do I ligi. Już w pierwszym swym sezonie w I lidze "Odra" zajęła 3 miejsce, zyskując tym samym prawo gry w pucharze UEFA. Do dnia dzisiejszego jest jak dotychczas największy sukces klubu z Wodzisławia.

Do tej pory Jagiellonia grała z Odrą Wodzisław siedem spotkań z czego trzy razy lepsza była Jagiellonia, dwukrotnie padał remis i tyle samo razy nasz zespół schodził z boiska pokonany. Stosunek bramek to 12-9 dla Jagi.
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Legia Warszawa
24
52
45-24
2
Pogoń Szczecin
24
44
30-17
3
Raków Częstochowa
23
40
34-23
4
Lechia Gdańsk
24
37
33-27
5
Piast Gliwice
23
34
29-23
6
Śląsk Wrocław
24
34
27-23
7
Warta Poznań
24
33
26-26
8
Górnik Zabrze
23
32
26-24
9
Zagłębie Lubin
24
32
29-32
10
Jagiellonia Białystok
24
31
31-37
11
Lech Poznań
24
30
31-30
12
Wisła Kraków
24
28
34-33
13
Wisła Płock
24
25
27-37
14
Cracovia
24
23
25-30
15
Podbeskidzie
24
21
24-50
16
Stal Mielec
23
20
24-39
 
OSTATNI
09.04.2021, 18:00
 
 

2:1

 
NASTĘPNY
18.04.2021, 15:00
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
10
Jesus Imaz
9
Jakov Puljic
3
Maciej Makuszewski
2
Taras Romanczuk
2
Bartłomiej Wdowik
1
Przemysław Mystkowski
1
Martin Pospisil
1
Bartosz Bida
1
Fedor Cernych
1
Bojan Nastic
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2021 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.