Mecz:  Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa

Data:  Piątek, 13 Maja 2011  g. 20:00
Miejsce:  Białystok, ul. Słoneczna 1., 27. kolejka ekstraklasy
Widzów:  6000     Sędzia:  Dawid Piasecki (Słupsk)

Jagiellonia Białystok  (0:0)  Legia Warszawa
 

Składy:
Jagiellonia Białystok: Słowik - Norambuena, Skerla, Arzumanyan, Pejovic - Kupisz, Grzyb (77.Pawłowski), Burkhardt, Seratlic (61.Makuszewski) - Lato - Frankowski
Legia Warszawa: Skaba - Wawrzyniak, Komorowski, Vrdoljak, Kiełbowicz - Manu (90.Rybus), Borysiuk, Gol, Radovic - Żyro (54.Jędrzejczyk), Hubnik (87.Kucharczyk)
 

Kartki żółte:  Seratlic, Burkhardt, Arzumanyan, Norambuena - Borysiuk, Vrdoljak, Radovic
Kartki czerwone:  Vrdoljak, Borysiuk (2xżółta)
Piłkarz meczu:  Luka Pejovic

Kolejne spotkanie bez zwycięstwa mieliśmy okazję oglądać przy Słonecznej. Jagiellonia podejmowała warszawską Legię i grając ponad pół godziny w przewadze dwóch zawodników nie umiała przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i pokonać osłabionego rywala.

Nasz zespół zagrał dobre zawody, zawodnicy podeszli do meczu odpowiednio umotywowani ale niestety zabrakło szczęścia i zimnej krwi bo okazji do zdobycia bramki było bardzo dużo.

Mecz odbył się praktycznie bez dopingu jako protest wobec traktowania kibiców przez polski rząd. W trakcie spotkania kilkukrotnie rządzący w żołnierski sposób mogli się przekonać co o nim myśli białostocka publiczność. Nie było na stadionie flag a większość kibiców była bez barw. Bardzo ładną akcję w 22 minucie przeprowadził Seratlic a chwilę wcześniej wprost w ręce Skaby strzelił Frankowski. W 43 minucie spotkania powinno być 1:0. Z rzutu wolnego uderzył Burkhardt, przedłużył Lato, a niepilnowany przez nikogo Arzumanyan wślizgiem nie trafił do pustej bramki. Po zmianie stron wynik mogła otworzyć Legia. Po dobrym zagraniu Żyro uderzył niecelnie obok bramki Słowika. W chwilę później z boiska za faul na Franku wyleciał Vrdoljak otrzymując bezpośrednio czerwoną kartkę. Jakby tego było mało w 59 minucie spotkania wychodzącego na czysta pozycję Kupisza sfaulował Borysiuk i otrzymał druga żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Jagiellonia grała od tego momentu w przewadze dwóch zawodników a Legia cofnęła się do głębokiej defensywy. I niestety wynik się nie zmienił. Jagiellonia nie umiała wykończyć sytuacji jakie stwarzała pomimo chęci jakie było widać. Niestety wynik się nie zmienił i mecz zakończył się bezbramkowym podziałem punktów.

Wypowiedzi pomeczowe
Maciej Skorża:
- W zaistniałej sytuacji bardzo cieszymy się z tego jednego punktu, jaki udało nam się w Białymstoku zdobyć. Grając przez tak długi okres bez dwóch zawodników było bardzo trudnym zadaniem by nie stracić bramki. Jagiellonia jest bardzo dobrą drużyną, grająca ofensywnie, w związku z czym tych sytuacji stwarzała sobie bardzo dużo. My staraliśmy się grać ofiarnie w defensywie i ograniczać jak najbardziej poczynania przeciwnika. Swoje zrobił też Wojtek Skaba, mając kilka dobrych interwencji i na pewno mieliśmy też trochę szczęścia, że udało nam się wybronić w tej dzisiejszej sytuacji. Mam ogromny szacunek do pracy jaką drużyna dzisiaj wykonała. To bardzo dobrze świadczy o tych zawodnikach, ich charakterach i o tym, jak bardzo chcą grać w tym klubie. Moim zdaniem wielu z nich dzisiaj pokazało, że zasłużyło na to, aby również w przyszłym sezonie grać w barwach Legii.
Michał Probierz:
- Jest takie fajne przysłowie: "Nie mów: mam pecha, mów: mam szczęście, bo ono się uśmiecha". Ale ile można mówić o szczęściu, skoro ono się do nas w ogóle ostatnio nie uśmiecha. Robiąc analizę pecha i szczęścia przez cały sezon mówi się, że ono zawsze równa się zeru, jednak w naszym wypadku jest to chyba bardzo głęboki minus. Być może uśmiechnie się ono do nas w trzech ostatnich spotkaniach.
W wielu momentach meczu, nawet wówczas gdy graliśmy 11 na 11, umieliśmy narzucić swoje tempo gry i rozegrać parę oskrzydlających akcji. Dwie czerwone kartki dla Legii były efektem tego, że dobrze rozegraliśmy akcje i można powiedzieć, iż wymusiliśmy te zasłużone kary. Sytuacji stwarzaliśmy bardzo dużo, ale w decydującym momencie nie umieliśmy zdobyć bramki. Ba, nawet w jakikolwiek sposób wepchnąć piłkę do bramki, by to trudne spotkanie wygrać. Z biegiem czasu angażowaliśmy w akcje ofensywne coraz więcej środków. Niestety nie przyniosło to bramki, a gdyby zawodnik Legii w końcówce dograł piłkę do kolegi dokładniej mogliśmy nawet przegrać. Musimy się zmobilizować na ostatnie mecze i poprawić nasza grę, która i tak już dzisiaj wyglądała lepiej niż w ostatnich spotkaniach. Widać było po zawodnikach duże zaangażowanie od początku meczu i szkoda, że nie wygraliśmy. Taki jest jednak futbol.
Zapowiedź meczu
Pojedynki w Białymstoku pomiędzy Jagiellonią a Legią Warszawa zawsze elektryzowały świat kibicowski naszego regionu i naszego dzisiejszego rywala nikomu specjalnie nie trzeba przedstawiać.

Obecny zdobywca Pucharu Polski już ma zagwarantowany udział w europejskich pucharach od trzeciej rundy eliminacyjnej dzięki zwycięstwu w Bydgoszczy 3. maja w rzutach karnych z Lechem Poznań. W lidze od początku sezonu stworzona za wielkie pieniądze drużyna nie gra jednak na miarę oczekiwań, ale dzięki bardzo wyrównanej stawce i nieoczekiwanym wynikom jakie padają zajmuje piątą pozycję mimo ujemnego bilansu bramkowego. Jagiellonia z kolei w ostatnich meczach prezentuje bardzo słabą formę, dodatkowo nerwową atmosferę "podkręcił" sam trener żegnając się już ze wszystkimi podczas konferencji prasowej po ostatnim meczu przy Konwiktorskiej. Może jednak to właśnie wpłynie pozytywnie na nasz zespół i w końcu dzisiejszego wieczora ujrzymy taką Jagę, którą podziwialiśmy przez cały poprzedni rok. Żółto-czerwoni również wyrównanej lidze zawdzięczają to, iż nadal są na pozycji wicelidera i w ten piątek 13-go mogą na niej się umocnić. Czas najwyższy zacząć wykorzystywać zaskakujące wyniki najgroźniejszych rywali, uradować swych kibiców i zakończyć ten sezon na "pudle"! Nieważne gdzie będziemy grali w europejskich pucharach, czy w Białymstoku czy też na innym polskim stadionie. Ważne, by znów korzystnie pokazać się w Europie, wypromować swój klub i region poza granicami naszego kraju! Jak nie teraz to kiedy? Jak nie z Legią to z kim?
Jaga, my wierzymy!

Jagiellonia z Legią spotykała się dotąd 22 razy, odnosząc w tych spotkaniach zaledwie 4 zwycięstwa, remisując 6 spotkań i przegrywając 12. Bilans bramkowy jest również niekorzystny dla naszego klubu, bowiem wynosi 17:29.
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Jagiellonia Białystok
28
52
64-38
2
Śląsk Wrocław
27
50
38-24
3
Lech Poznań
28
48
40-32
4
Pogoń Szczecin
28
47
54-32
5
Raków Częstochowa
28
46
50-31
6
Legia Warszawa
28
46
43-33
7
Górnik Zabrze
27
42
36-32
8
Widzew Łódź
28
39
36-36
9
Stal Mielec
28
38
33-34
10
Radomiak Radom
28
35
34-43
11
Zagłębie Lubin
27
35
30-39
12
Cracovia
28
32
38-39
13
Warta Poznań
28
31
26-33
14
Piast Gliwice
27
29
26-32
15
Puszcza Niepołomice
28
29
34-46
16
Korona Kielce
28
27
30-38
17
ŁKS Łódź
28
21
26-58
18
Ruch Chorzów
28
20
29-47
 
OSTATNI
14.04.2024, 15:00
 
 

1:3

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
9
Jesus Imaz
9
Bartłomiej Wdowik
8
Afimico Pululu
7
Rui Filipe Da Cunha Correia Nene
6
Kristoffer Hansen
6
Jose Manuel Garcia Naranjo
6
Dominik Marczuk
3
Mateusz Skrzypczak
2
Kaan Caliskaner
2
Jakub Lewicki
1
Wojciech Łaski
1
Michal Sacek
1
Jarosław Kubicki
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2024 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.