Mecz:  Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź

Data:  Niedziela, 6 Maja 2012  g. 17:00
Miejsce:  Białystok, Stadion Miejski, ul. Słoneczna 1, Białystok, 30. kolejka ekstraklasy
Widzów:  4200     Sędzia:  Tomasz Wajda (Żywiec)

Jagiellonia Białystok  (2:1)  ŁKS Łódź
 
Plizga'58, Kupisz'77 / Bonin'71

Składy:
Jagiellonia Białystok: Sandomierski - Norambuena, Cionek, Porębski, Pejovic (80.Rasiak) - Kupisz, Grzyb, Bandrowski (46.Tymiński), Makuszewski - Burkhardt (57.Plizga) - Frankowski
ŁKS Łódź: Olszewski - Klepczarek, Łabędzki, Gieraga, Gancarczyk (17.Romańczuk) - Łobodziński (63.Golański), Łukasiewicz, Iwański, Bonin - Kujawa (68.Kita), Saganowski
 

Kartki żółte:  Frankowski / Gancarczyk, Saganowski, Olszewski, Klepczarek
Kartki czerwone:  Frankowski (2xżółta) / Saganowski (2xżółta)
Piłkarz meczu:  Dawid Plizga

Dziś w ostatnim już meczu w tym sezonie Ekstraklasy Jagiellonia pokonała 2:1 spadający do I ligi ŁKS Łódź po bramkach Dawida Plizgi i Tomasza Kupisza....

Spotkanie nie było zbyt porywającym widowiskiem. Jagiellonia chciała na spokojnie pokonać spadający już z ekstraklasy ŁKS i bez zbytniego przemęczania się. Przeciwnik jednak postawił ciężkie warunki, nie odstawiał nogi, umiejętnie przeprowadzał akcje ofensywne i mimo swego losu łatwo skóry nie zamierzał sprzedawać. W 13 minucie niewiele brakowało a Jagiellonia by prowadziła. Dobre dogranie w pole karne do Frankowskiego, a ten głową posłał piłkę w poprzeczkę. W kolejnych minutach gra się wyrównała i oba zespoły próbowały pokazać, że umieją grać ładny i ofensywny futbol. Czasami to wychodziło, ale zazwyczaj czegoś brakowało i kończyło się na dobrych chęciach. Czasami brakowało też szczęścia. W 41 minucie spotkania padła bramka, ale Frankowski wcześniej przyjmował piłkę ręką. Za to zagranie został ukarany żółtą kartką. W chwilę później ŁKS mógł prowadzić. Romańczuk dośrodkował z rzutu wolnego, Łukasiewicz wyprzedził Sandomierskiego ale na nasze szczęście piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła w ręce Grześka. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa spotkania.
W przerwie, w końcu w odpowiedni sposób klub pożegnał się z Hermesem, który dzisiaj pojawił się w Białymstoku. Były podziękowania, ładne zdjęcie z pucharem naszego byłego pomocnika oraz brawa na stojąco od całego stadionu.
Po zmianie stron pierwsze minuty drugiej połowy były niemrawe. W 52 minucie spotkania Frankowski ponownie zagrał w polu karnym piłkę ręką i niestety sędzia pokazał mu drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik. Tym samym nasz najlepszy napastnik musiał opuścić plac gry. To chyba była pierwsza czerwona kartka w lidze, a nawet w całej swej bogatej karierze, jaką otrzymał popularny Franek (do sprawdzenia).
Dopiero pojawienie się na boisku Plizgi za bezproduktywnego dzisiaj Burkhardta odmieniło obraz gry. W 58 minucie gry Jagiellonia miała rzut rożny. Po dobrym dośrodkowaniu z najbliższej odległości piłkę w siatce umieścił nasz filigranowy pomocnik, który szybko wrócił do swej formy po groźnej kontuzji kolana odniesionej jesienią w Łodzi. W 71 minucie spotkania był już jednak remis. ŁKS po stracie gola zareagował bardzo dobrze dążąc do zmiany wyniku. W końcu dopiął swego. Niepilnowany na 15 metrze Bonin otrzymał dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego, strzelił ładnie z woleja przy samym słupku i niestety w tym momencie mieliśmy wynik remisowy. W 77 minucie spotkania bardzo ładnym podaniem pomiędzy dwóch obrońców ŁKS-u popisał się Kupisz. Do piłki doszedł Plizga, przerzucił bramkarza ŁKSu a ten nie mając innego wyjścia sfaulował naszego napastnika w polu karnym. Sędzia pokazał na wapno, a karnego podobnie jak we Wrocławiu przy pomocy słupka na gola zamienił Kupisz. Wynik już do końca nie uległ zmianie, ale ŁKS również kończył mecz w 10. W 86 minucie meczu za próbę wymuszenia rzutu karnego drugą żółtą i tym samym czerwoną kartkę otrzymał Saganowski.
Po spotkaniu miała miejsce jeszcze jedna bardzo miła uroczystość. W związku z tym, że Frankowski oraz Norambuena rozegrali już w Jagiellonii ponad 100 spotkań, otrzymali w związku z tym pamiątkowe koszulki oraz zostali nagrodzeni przez kibiców zgromadzonych na trybunach brawami na stojąco. Tym oto sympatycznym akcentem sezon 2011/2012 Piłkarskiej Ekstraklasy dobiegł końca. Jagiellonia zakończyła go na 10 pozycji w tabeli. Założenia przedsezonowe były jednak o wiele wyższe, ale jak to ma w zwyczaju życie zweryfikowało wszystko. Mistrzem Polski został Śląsk Wrocław, drugi Ruch, a trzecie miejsce przypadło Legii.

Wypowiedzi pomeczowe
Andrzej Pyrdoł:
- Cóż mogę powiedzieć po dzisiejszym meczu. Przede wszystkim chciałbym pogratulować trenerowi Hajcie doskonałego występu w tej rundzie rozgrywek. Jagiellonia pod jego wodzą pokazała, że potrafi grać w piłkę, choć trzeba przyznać, że dzisiaj miała z nami niemałe problemy. Co do samego spotkania, to jestem zawiedziony, bo to jeden z naszych najlepszych meczów w sezonie a mimo wszystko przegrany. Szczerze mówiąc to graliśmy wiele takich dramatycznych meczów i niestety za jeden, dwa podstawowe błędy byliśmy - tak jak i dzisiaj - karceni. Niestety, spadamy z ligi, ale mam nadzieję, że za rok znowu spotkamy się w Białymstoku na meczu ekstraklasy.

Tomasz Hajto:
- Dziękuję za gratulacje. Dzisiejsze zwycięstwo nie przyszło nam łatwo. W momencie, kiedy Tomek Frankowski dostał czerwoną kartkę powiedziałem nawet do Darka Dźwigały, że może to i dobrze, bo drużyna będzie musiała się zjednoczyć i biegać dwa razy więcej. I to właśnie dzisiaj się nam udało. Na pewno fajne wejście zaliczył dzisiaj Dawid Plizga, który po raz kolejny pokazał, że można na niego liczyć.
Do minusów zaliczyłbym na pewno to, że za dużo groźnych sytuacji ŁKS stworzył sobie po stałych fragmentach gry. Jeszcze wiele pracy przed nami, bo nie wyobrażam sobie, że w przyszłym sezonie nasza drużyna znów straci 17. bramek po stałych fragmentach gry w postaci rzutów wolnych czy rożnych.
Zapowiedź meczu
Już jutro odbędzie się ostatnia kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2011/2012. W jej ramach Jagiellonia Białystok podejmie na własnym boisku ŁKS Łódź.

Piłkarze ŁKS-u Łódź w ostatniej kolejce na własnym stadionie zremisowali 1:1 z GKS-em Bełchatów i tym samym stracili nawet ten najmniejsze szanse na utrzymanie. Obecnie ŁKS zajmuje 15. miejsce w tabeli i do meczu z Jagiellonią podejdą ze spokojem, bo ani Łodzianie, ani Jaga nie walczy już o nic.

Kogo zabraknie?
W drużynie Jagiellonii niemożliwy występ jest kontuzjowanych Grzegorza Arłukowicza i Jana Pawłowskiego. Do końca nie jest pewne, czy Tomaszowi Frankowskiemu uda się wyleczyć uraz i zagrać w meczu z ŁKS-em, ale jest duże prawdopodobieństwo, że "Łowcę bramek" zobaczymy w jutrzejsze popołudnie na boisku, przy Słonecznej. Do składu Jagiellonii wracają Luka Pejović i Alexis Normabuena, którzy w ostatnim meczu pauzowali z powodu zbyt dużej ilości żółtych kartek.
W ekipie ŁKS-u na pewno zabraknie pięciu kontuzjowanych zawodników, którymi są: Marcin Mięciel, Szymon Salski, Marcin Adamski, Bogusław Wyparło i Robert Szczot. Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Marcina Smolińskiego, który podobnie jak jego poprzednicy zmaga się z kontuzją.

ŁKS w tym sezonie
Łodzianie w tym sezonie spisują się bardzo kiepsko, czego efektem jest już zagwarantowany spadek do I ligi. Drużyna miała dobre czasy, gdy trenował ją Michał Probierz, a przy innych szkoleniowcach gra ŁKS-u wyglądała bardzo źle. W tym sezonie naszym najbliższym rywalom udało się zebrać w sumie 24 punkty. Bilans spotkań ŁKS-u wygląda następująco: pięć zwycięstw, dziewięć remisów i aż piętnaście porażek.

Bilans spotkań Jagiellonii z ŁKS-em
Dotychczas obie drużyny w rozgrywkach o punkty mierzyły się 21 razy, a bilans tych pojedynków jest bardzo wyrównany. Łódzki Klub Sportowy jest minimalnie lepszy od Jagi, ale miejmy nadzieję, że w niedzielę Białostoczanom uda się doskoczył do Łodzian w tej klasyfikacji. Siedmiokrotnie Jagiellonia zgarniała trzy punkty w tycm meczach, sześć razy padał wynik remisowy i ośmiokrotnie ŁKS odnosił zwycięstwa. Bilans bramkowy wynosi 21:19 na korzyść ŁKS-u Łódź. Ostatni mecz między tymi druzynami został rozegrany w listopadzie ubiegłego roku, kiedy to Jagiellonii udało się zremisować na boisku w Łodzi 1:1. Bramki w tym spotkaniu strzelali: dla ŁKS-u - Antoni Łukasiewicz, dla Jagiellonii - Alexis Normabuena z rzutu karnego.

Spotkanie Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź rozpocznie się już jutro o godzinie 17:00 na stadionie w Białymstoku, przy ulicy Słonecznej 1. Każdy kibic Jagiellonii ma na pewno nadzieję, że naszym piłkarzom uda się wygrać w meczu ze spadkowiczem z Łodzi i w godny sposób pożegnają się z własnymi kibicami.
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Lech Poznań
15
32
29-8
2
Lechia Gdańsk
15
30
28-14
3
Pogoń Szczecin
15
29
24-11
4
Raków Częstochowa
14
26
24-17
5
Radomiak Radom
15
25
20-13
6
Śląsk Wrocław
15
21
26-22
7
Jagiellonia Białystok
15
21
21-22
 
Stal Mielec
15
21
21-22
9
Wisła Płock
15
20
24-23
10
Cracovia
15
20
21-22
11
Piast Gliwice
15
18
21-21
12
Górnik Zabrze
14
18
17-19
13
Zagłębie Lubin
14
17
15-22
14
Wisła Kraków
15
17
16-26
15
Bruk-Bet
14
12
18-23
16
Warta Poznań
15
11
10-19
17
Legia Warszawa
13
9
14-25
18
Górnik Łęczna
15
9
12-32
 
OSTATNI
20.11.2021, 15:00
 
 

3:1

 
NASTĘPNY
28.11.2021, 17:30
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
7
Jesus Imaz
4
Tomas Prikryl
4
Fedor Cernych
2
Taras Romanczuk
1
Bartosz Bida
1
Błażej Augustyn
1
Michał Żyro
1
Israel Puerto Pineda
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2021 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.