Mecz:  Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa

Data:  Niedziela, 10 Września 2006  g. 14:40
Miejsce:  Białystok, ul. Słoneczna 1, 8. Kolejka II ligi
Widzów:  4500     Sędzia:  M.Trofimiec

Jagiellonia Białystok  (3:2)  Polonia Warszawa
 
Olszar, Bąk (Polonia); Wolański, Kośmicki, Sobociński (Jagiellonia)

Składy:
Jagiellonia Białystok: A. Olszewski – A. Napierała, J. Markiewicz, M. Kośmicki, J. Chańko - M. Dzienis(74` Ł. Nawotczynski), J. Wolański, M. Trzeciakiewicz(89` K. Zalewski), P. Sobolewski - D. Łatka, E. Konon(46 R. Sobociński).
Polonia Warszawa: Ż. Simunic - K. Gołoś (74` Marek Citko), I. Udarević, Ł. Piątek, M. Ekwueme, S. Olszar(57` M. Tataj), B. Hucika, K. Bąk(81` Ł. Kępa), J. Kosmalski, J. Moryc, K. Kuzera
 

Kartki żółte:  Kosmicki, Trzeciakiewicz, Sobolewski(Jagiellonia); Piątek(Polonia)
Kartki czerwone:  Kuzera
Piłkarz meczu:  Michał Trzeciakiewicz

Spotkanie o mistrzostwo II ligi pomiędzy zespołem białostockiej Jagiellonii a warszawską Polonią zakończyło się zwycięstwem gospodarzy w stosunku 3:2.
Pierwsza połowa spotkania akcje gospodarzy i dwa szybko strzelone gole przyjezdnych. Jagiellonia rozpoczęła spotkanie szybko ruszając do ataków. Już w 6 minucie spotkania Markiewicz oddał groźny strzał na bramkę gości jednak warszawski bramkarz zdołał odbić piłkę, która przeleciała ponad poprzeczką. Dwie minuty później Olszar wykorzystał nieporozumienie Napierały i Olszewskiego i otworzył wynik spotkania. Po niespełna 3 minutach zawodnicy Polonii wykorzystali kolejny błąd defensywy żółto-czerwonych i po rzucie wolnym w zamieszaniu podbramkowym Bąk wepchnął piłkę do bramki Olszewskiego, który trzeba przyznać nie radził sobie w dniu dzisiejszym jakoś rewelacyjnie.
Po 11 minutach Jagiellonia przegrywałą 2:0. Zapowiadała się powtórka z meczu z Łomżą.
Jagiellonia naciskała rywala, jednak mimo naporu na defensywę przeciwnika nie potrafiła zdobyć bramki. Mimo, iż zespół gospodarzy raz po raz miał do wykorzystania rzuty rożne, to ich rozegranie nie stwarzało zagrożenia dla bramki Polonii.
W 21 minucie spotkania żółta kartkę zobaczył Kośmi, a trochę później Trzeci. Mimo niekorzystnego wyniku białostoccy kibice gorąco i bez przerw dopingowali swoją drużynę (THE BEST FANS - BIALYSTOK) W 38 minucie niesiony dopingiem Dzienis dograł piłkę z prawej strony boiska i w małym zamieszaniu podbramkowym Wolański wepchnął piłkę do bramki rywala. Tuż przed końcem pierwszej połowy po rzucie rożnym dla Jagi gola na 2:2 zdobył Kośmicki.
II połowa zaczęła się mocnym akcentem w wykonaniu białostoczan. Wprowadzony po przerwie za Konona Remik po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem z woleja umieścił piłkę w bramce Simunica. Jaga - Polonia 3:2.
Druga połowa należała do gospodarzy, a po brutalnym faulu na Sobolewskim sędzia ukarał Kuzerę czerwoną kartką. W końcówce spotkania tempo gry zdecydowanie spadło mimo, iż oba zespoły toczyły otwartą grę. W zespole Polonii w 74 minucie naboisku pojawił się były gracz Jagi Marek Citko lecz jego wejście na boisko nie odmieniło w zdecydowanym stopniu losów tego meczu.
Cieszy kolejna wygrana naszego zespołu i kolejne 3 punkty zdobyte z trudnym rywalem, jednak niepokojące jest to, iż to nasz zespół po raz kolejny jako pierwszy traci bramkę. Może trener Tarasiewicz powinien dać szansę Banaszyńskiemu??? Chociaż jak wszyscy wiedzą - jak nie ma obrony to i najlepszy bramkarz nic sam nie zdziała.
Dzisiejszy mecz mógł się podobać wszystkim. Była zacięta rywalizacja, była walka o każdy metr boiska, no i najważniejsze - były gole !!!

Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa 3:2
Wolański 38, Kośmicki 45, Sobociński 48 / Olszar 8, Bąk 11

Jagiellonia: Olszewski – Napierała, Markiewicz, Kośmicki, Chańko – Dzienis (74' Nawotczyński), Trzeciakiewicz (89' Zalewski), Wolański, Sobolewski – Łatka, Konon (46' Sobociński).

Polonia: Šimunić – Kuzera, Udarević, Hucika, 24. Moryc – Bąk (83' Kępa), Gołoś (75' Citko), Ekwueme, Piątek – Kosmalski, Olszar (57' Tataj).

żółte kartki: Kośmicki, Trzeciakiewicz, Sobolewski - Piątek.
czerwona kartka: Kuzera (81').

sędziował: Mariusz Trofimiec (Kielce).


GALERIA

Wypowiedzi pomeczowe
Marcin Kośmicki:
- Zafundowaliście dzisiaj kibicom lekką nerwówkę.
- Tak to prawda. Na początku meczu błędy indywidualne sprawiły, że było 0-2. Trzeba było znowu odrabiać, namęczyć się i wyciągnąć wynik. Udało się, aczkolwiek nie chcielibyśmy przeżyć tego trzeci raz.
- Miałeś na koncie jedną żółtą kartkę, a jednak dalej ryzykowałeś. Nie bałeś się czerwonego kartonika?
- Taka jest piłka. Ja nigdy nie odpuszczam i gram konsekwentnie w obronie. Trener uczulał mnie w przerwie meczu, by nie grać zbyt agresywnie. Takie ostre wejścia czasami były, ale każdy widział, że to nie było złośliwe tylko w ferworze walki. Pozdrawiam wszystkich kibiców Jagiellonii!

Jacek Markiewicz:
To drugi taki mecz z kolei. Znowu popełnialiśmy takie same błędy, które musimy wyeliminować, bo więcej takiego prezentu raczej nie dostaniemy.
- Teraz gracie w Bydgoszczy, z takim zespołem przy wyniku 0-2 nie będzie łatwo odrobić.
- Tak to prawda, mamy nadzieję, że to więcej się nie powtórzy.

Paweł Sobolewski:
- Coś szybko straciliście dzisiaj te dwie bramki.
- Tak, szybko. Powoli staje się to tradycją, że tracimy dwie albo jedną bramkę i musimy gonić wynik. Na szczęście udaje się nam dogonić, a nawet prześcignąć, bo wygrywamy o jedną bramkę więcej. Jesteśmy z tego zadowoleni, ale musimy poprawić jak nie pierwszą połowę to chociaż początek meczu.
- Dzisiaj jakoś wcześnie zaczęliście odrabiać.
- Tak, to prawda. Zaczęliśmy strzelać w pierwszej połowie. Odrobiliśmy straty do przerwy i wiedzieliśmy, że po pauzie będzie dobrze. Zagraliśmy z wiarą. Udało nam się szybko zdobyć kolejną bramkę, no i wtedy kontrolowaliśmy przebieg spotkania.
- Już niedługo mecz na szczycie.
- I właśnie dlatego od jutra już myślimy o tym meczu.

Jacek Kosmalski (Polonia)
Nie możemy tracić takich bramek ze stałych fragmentów gry. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów w kryciu. Przede wszystkim przy 2:0 powinniśmy szanować piłkę i wyprowadzać kontry, aby strzelić trzecią bramkę. A tak było wywijanie, stały fragment 2:2 i po meczu.
Wiedzieliście, że Jagiellonia gra lepiej w II połowie..
To nie oto chodzi. Końcówkę to my lepiej graliśmy, Jagiellonia się broniła. My graliśmy piłką tak jak w pierwszej połowie.
A jak wrażenia po spotkaniu?
Ja się cieszę, że piłka w Białymstoku odradza się. Ulepszony stadion, fajna atmosfera, co dla piłkarza jest bardzo ważna.
A jak piłkarsko prezentuje się Jagiellonia?
Bardzo dobrze w Jagiellonii jest dużo dobrych chłopaków, co potrafią grać dobrze piłkę. Przede wszystkim grają agresywnie. Jest to ciekawa drużyna i jeżeli nie będzie głupich wpadek powinna ze spokojem awansować do pierwszej ligi.
Masz, jakieś zastrzeżenia do sędziego spotkania?
Na pewno tak. W pierwszej połowie na czystą pozycję wychodził Jacek Kosmalski, jednak sędzia bał się pokazać drugiej żółtej kartki dla Chańki. Czasami gwizdał sytuacje na korzyść gospodarzy, ale to z nerwów i atmosfery jaka panowała dzisiejszego dnia. Nie wiem czy słusznie ukarał naszego zawodnika, gdyż obaj się szarpali.
Zapowiedź meczu
W niedzielę Jagiellonia Białystok rozegra swoje kolejne spotkanie w II lidze. Tym razem u siebie przeciwnikiem będzie spadkowicz z pierwszej ligi - Polonia Warszawa.

Warszawski klub powstał jesienią 1911 roku z połączenia kilku szkolnych warszawskich drużyn. Pomysłodawcą założenia klubu był kapitan Wacław Denhoff-Czarnocki, on też wymyślił nazwę. Na początku zawodnicy grali w biało-czarne pasy i dopiero na wiosnę 1912 roku założyli czarne koszulki. Sprawa wyboru koloru ubrań też zrodziła kilka teorii. Najbardziej "patriotyczna" mówi że czarny kolor wybrano ze względu na żałobę po ojczyźnie, jednakże w rzeczywistości było trochę inaczej. Najprawdopodobniej odpowiedzialny za zdobycie koszulek Janusz Muck zdołał kupić tylko takie. Czarne barwy miały jeszcze jedną zaletę - ubrania nie brudziły się od grania na błotnistym boisku przy Agrykoli. Pierwszy mecz Polonia zagrała z silnym lokalnym rywalem - Koroną. Spotkanie odbyło się 19.11.1911 i zakończyło się wynikiem 4:3 dla Korony. Dopiero dwa lata później, w lutym 1913 roku, Czarne Koszule zagrały w swoich tradycyjnych strojach. Rywalem, tak jak poprzednio, była Korona, ale wynik - 4:0 dla Polonii - był już inny.
Największymi sukcesami klubu ze stolicy są:

Mistrzostwo Polski - 1946, 2000
Wicemistrzostwo Polski - 1921, 1926, 1998
Puchar Polski - 1952, 2001
Puchar Ligi - 2000
Superpuchar - 2000
Mistrzostwo Polski Juniorów - 1977

W bieżacym sezonie Czarne Koszule zajmują przedostanie miejsce w tabeli z dorobkiem minus 4 punkty. W ostatnim spotkaniu Polonia przegrała 0:3 na wyjeździe w Polkowicach z miejscowym Górnikiem. Obecnie szkoleniowcem drużyny jest Jerzy Engel jr.

Spotkanie zostanie rozegrane o godz.14:40 przy ul. Słonecznej. Wszystkich sympatyków Jagiellonii zapraszamy na stadion
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Cracovia
0
0
0-0
 
Górnik Zabrze
0
0
0-0
 
Jagiellonia Białystok
0
0
0-0
 
Lech Poznań
0
0
0-0
 
Lechia Gdańsk
0
0
0-0
 
Legia Warszawa
0
0
0-0
 
Piast Gliwice
0
0
0-0
 
Pogoń Szczecin
0
0
0-0
 
Raków Częstochowa
0
0
0-0
 
Stal Mielec
0
0
0-0
 
Śląsk Wrocław
0
0
0-0
 
Warta Poznań
0
0
0-0
 
Wisła Kraków
0
0
0-0
 
Wisła Płock
0
0
0-0
 
Zagłębie Lubin
0
0
0-0
 
Bruk-Bet
0
0
0-0
 
Górnik Łęczna
0
0
0-0
 
Radomiak Radom
0
0
0-0
 
OSTATNI
16.05.2021, 17:30
 
 

2:1

 
NASTĘPNY
24.07.2021, 00:00
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
11
Jesus Imaz
11
Jakov Puljic
3
Maciej Makuszewski
2
Tomas Prikryl
2
Taras Romanczuk
2
Bogdan Tiru
2
Bartosz Bida
2
Bartłomiej Wdowik
1
Przemysław Mystkowski
1
Martin Pospisil
1
Fedor Cernych
1
Bojan Nastic
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.