Mecz:  Jagiellonia Białystok - Lech Poznań

Data:  Poniedziałek, 29 Kwietnia 2013  g. 18:30
Miejsce:  Białystok, ul.Słoneczna 1, 24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
Widzów:  3600     Sędzia:  Paweł Gil (Lublin)

Jagiellonia Białystok  (0:1)  Lech Poznań
 
Lovrencsics'44

Składy:
Jagiellonia Białystok: Słowik - Ukah, Pazdan, Dźwigała, Norambuena (87.Smolarek) - Quintana, Grzyb, Gajos, Kupisz (80.Kowalski) - Plizga - Frankowski (63.Kim)
Lech Poznań: Buric (40.Kotorowski) - Lovrecsics, Murawski, Drewniak, Ślusarki (83.Możdżeń), Hamalainen, Wołąkiewicz, Ceesay, Tonev (77.Teodorczyk), Henriquez, Kamiński
 

Kartki żółte:  Norambuena, Ukah, Quintana - Drewniak, Henriquez, Kotorowski
Piłkarz meczu:  Maciej Gajos

Na zakończenie 24. kolejki spotkań do Białegostoku przyjechał Lech Poznań. Niestety, mimo dobrego widowiska z obu stron i chyba najlepszej gry Jagiellonii w tym roku, to Lech po raz piąty z rzędu wywalczył trzy punkty po bramce Gergo Lovrencsicsa w 44 minucie spotkania po fatalnym błędzie Alexisa...

Pierwsza połowa spotkania to dużo składnych i szybkich akcji z obu stron, ale optyczną przewagę posiadali gracze z Poznania i to oni oddawali groźniejsze strzały, które jednak mimo wszystko nie umiały znaleźć drogi do bramki Słowika. Z każdym spotkaniem coraz lepszym zawodnikiem staje się Gajos, który nie marnuje szansy jaką otrzymał. W dzisiejszym meczu dwukrotnie jego strzały z dystansu sprawiły wiele trudności bramkarzom Lecha. Jednak do 44. minuty spotkania wynik nie zmieniał się. W 40. minucie meczu po atomowym uderzeniu z dystansu Grzyba kontuzji palca doznał Buric i musiał opuścić plac gry a jego miejsce między słupkami bramki Lecha zajął Kotorowski. Minutę przed upływem regulaminowego czasu gry pierwszej połowy, przy wyprowadzaniu piłki poślizgnął się Norambuena, piłkę przejął Gergo Lovrencsics, minął jeszcze niewiedzącego co się dzieje Pazdana i bez problemów po długim rogu umieścił piłkę w siatce bramki Jagiellonii.
Po zmianie stron Żółto-Czerwoni pokazali wszystko co najlepsze. Nasza drużyna przejęła inicjatywę i momentami zamykała Lecha na jego własnej połowie. Wielce frustrujące były zachowania graczy Lecha, ewidentnie przy każdej nadarzającej się okazji przeciągających czas gry. Raz po raz ruszały ataki na bramkę Kotorowskiego, ale albo brakowało dokładności albo szczęścia albo to ostatnie podanie nie było takie jakie być powinno. Nie zawiódł natomiast po raz pierwszy nasz "ulubieniec" Tomasz Nikodem Hajto, którego zachowanie podczas meczu i bezpośrednio po nim wzbudziło nawet w jego najgorszych antagonistach sympatię. Bo był prawdziwy w swoich emocjach i skoro mu się coś nie podobało to o tym poinformował Henriqueza a następnie arbitra liniowego. W tym momencie trybuny stały za nim murem, czego chyba jeszcze w Białymstoku dotąd nie było. Niestety wynik się nie zmienił i Jagiellonia mimo bardzo dobrej gry, dobrego w swym wykonaniu meczu nie umiała strzelić bramki i musiała zejść z boiska pokonana. Nie mniej ciekawie było na konferencji pomeczowej, a jej zapis odnajdziecie wkrótce na naszych łamach.
Teraz czas wyjechać po trzy punkty na Widzewie. W Białymstoku udało im się wywieźć punkt, ale czy uda się powalczyć naszym piłkarzom o trzy na wyjeździe? Przekonamy się już w sobotę.

Wypowiedzi pomeczowe
Mariusz Rumak:
- Spędziłem rok w Białymstoku. Tu są charakterni ludzie, a poza tym dobrzy piłkarze i to było widać dzisiaj na boisku. Żeby wygrać w Białymstoku trzeba zostawić dużo zdrowia i jakości. Dzisiaj tej jakości w pierwszej połowie trochę było. Więcej zimnej głowy i mogliśmy o jedną bramkę zdobyć więcej. W drugiej z upływem czasu to Jagiellonia przejęła inicjatywę i mieliśmy wiele szczęścia, że udało nam się wywieźć stąd komplet punktów, które są dla nas bardzo cenne. Teraz inicjatywa jest po naszej stronie i mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach zagramy lepiej, bo nie był to nasz najlepszy mecz. Nie ma co ukrywać, że w tej rundzie nikomu nie udało się nas tak zdominować jak dzisiaj zrobiła to Jagiellonia w ostatnich dwudziestu minutach drugiej połowy. Były momenty, że nie mogliśmy wyjść z głębokiej obrony, bo gubiliśmy piłkę. Zmieniliśmy jednak trochę system i zagraliśmy w ustawieniu 4-5-1, graliśmy po prostu na wynik. Skończyło się wówczas już piękne granie, chcieliśmy utrzymać ten wynik i wygrać to spotkanie. Cieszy mnie, że zespół wygrał piąty mecz z rzędu, tym bardziej na tak trudnym terenie.
Tomasz Hajto:
- Czekaliśmy na ten mecz i doczekaliśmy się dziś prawdziwego widowiska. Był to chyba nasz najlepszy mecz w tej rundzie. W drugiej połowie totalnie zdominowaliśmy Lecha, graliśmy przede wszystkim w piłkę, stwarzaliśmy okazje, ale niestety piłka nie chciała wpaść do siatki. Z taką postawą drużyny mogę mecze przegrywać. Jesteśmy dumni z zawodników za grę, ustawienie, przesuwanie się. Przed przerwą Lech stworzył sobie dwie, trzy sytuacje po naszych indywidualnych błędach, tak też padła bramka. Norambuena zagrał chyba najlepszy mecz w rundzie, a poślizgnąć się każdy w meczu może, szkoda tylko, że od razu po takiej sytuacji straciliśmy bramkę. Ostatnie 30 minut to był wielki show w naszym wykonaniu. Utrzymywaliśmy się przy piłce, dochodziliśmy do sytuacji, brakowało tylko kropki nad „i”. Lech ograniczał się tylko do wybijania piłki z własnej szesnastki. Szkoda, że nic nie wpadło, bo co najmniej punkt nam się Ww tym meczu należał. Jeśli tak ma grać przyszły mistrz, to mu gratuluję i życzę powodzenia. Ja rozumiem, że tak się gra, ale są pewne granice, bo tu już nie dało się na to patrzeć. Ten mecz nie powinien być przedłużony o sześć minut, ale chyba o 12. To nie była gra na czas, ale megagra na megaczas!
Trener zapytany o okoliczność wyrzucenia go na trybuny przez sędziego odpowiedział:
- Rozmawiam sobie normalnie z Marcinem Kamińskim i mówię mu, żeby nie przepuszczał piłki między nogami, ale grał. Doskakuje w tym momencie Luis Henriquez i mi ubliża. Odpowiedziałem mu i to ja zostałem wyrzucony. Boczny sędzia chyba leczył kompleksy, bo był do mnie dziś wyraźnie źle nastawiony. Dlaczego bowiem to ja dostałem karę, a gracz Lecha nie? Jemu wolno ubliżać? Bo jest cudzoziemcem? To mnie boli jako Polaka, dyskryminowanego we własnym kraju, gdzie nie mogę mieć swojego zdania.
Ten temat był drążony w kolejnym pytaniu jednego z dziennikarzy, w którym prosił on o słowa, jakimi został Trener Hajto obrażony przez Panamczyka
- Sp... p... Niech pan sobie wstawi w miejsce kropek. A tak poza tym, to polecam temu sędziemu bocznemu zmianę zawodu, a sprawy obrażenia mnie przez Henriqueza tak nie zostawię. Będę domagał się wymierzenia mu kary.
Na koniec dużo wesołości wśród zebranych na sali konferencyjnej dziennikarzy wzbudziło pytanie dziennikarki TVP Białystok do Trenera Hajto o czekający mecz Borussi Dortmund w Lidze Mistrzów w Madrycie z Realem a także jego odpowiedź:
- Proszę pani. My tu gramy koncert życzeń z Lechem Poznań, a pani mnie pyta o Real Madryt?! Jak on się ma do naszego meczu? Czy pani wie, jakie mam w tej chwili tętno?! Ja tu przegrywam taki mecz, emocje takie, dopiero się uspokajam, a pani o Real - Borussia! Ja nie umiem się tak przestawić z meczu Jagiellonii na Real - Borussia. Umówmy się na jutrzejszy trening drużyny, tam porozmawiamy sobie o tym, bo teraz ten mecz mnie obchodzi tyle co zeszłoroczny śnieg.
Zapowiedź meczu
Na zakończenie 24. kolejki T-Mobile Ekstraklasy w jutrzejsze popołudnie Jagiellonia Białystok będzie podejmować na własnym boisku wicelidera ligi Lecha Poznań.

Piłkarze Lecha w ostatniej kolejce toczyli na własnym stadionie bój z Zagłębiem Lubin. Pomimo szybko strzelonej bramki przez Zagłębie, nasi najbliżsi rywale udowodnili, że są mocną ekipą i wygrali to spotkanie w stosunku 3:1. Bramki dla "Kolejorza" zdobywali Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen oraz Piotr Reiss.

Kogo zabraknie?
W drużynie Jagiellonii pod względem kadrowym od kilku tygodni jest taka sama sytuacja. Występ tylko jednego zawodnika jest niemożliwy w najbliższym meczu. Mowa tu oczywiście o Nice Dzalamidze, który przez ostatnie dwa miesiące w Poznaniu ciężko ćwiczył, aby wrócić do zdrowia po ciężkiej kontuzji. Młody Gruzin w tym tygodniu zawitał na kilkanaście dni do Białegostoku, lecz już wkrótce ponownie wraca do stolicy Wielkopolski, aby w dalszym ciągu uczęszczać na rehabilitację.
Jutro wśród podopiecznych trenera Mariusza Rumaka zabraknie Łukasza Trałki, który będzie musiał pauzować, ze względu na zbyt dużą ilość żółtych kartek. Ponadto w kadrze Lecha jest także trzech zawodników kontuzjowanych, którymi są: Manuel Arboleda, Karol Linetty oraz Patryk Wolski. Pod znakiem zapytania stoi też występ Luisa Henriqueza, który z Panamy wrócił dopiero w sobotę.

Lech w tym sezonie
Poznaniacy w tym sezonie spisują się bardzo dobrze. Z pewnością ich domeną stały się zwycięstwa na wyjazdach, ponieważ w dwunastu meczach aż jedenaście razy Lechici wygrywali spotkanie. Tylko raz zaliczyli porażkę, a miało to miejsce 30 września ubiegłego roku, kiedy to Lechia pokonała ich na PGE Arenie 2:0. Jak dotąd Lech w całym sezonie zebrał 48 punktów i traci obecnie pięć "oczek" do prowadzącej Legii Warszawa. Piłkarze trenera Mariusza Rumaka wygrywali piętnaście meczów, trzykrotnie remisowali oraz zaliczyli pięć porażek.

Bilans Jagiellonii z Lechem
Dotychczas obie drużyny mierzyły się ze sobą 24 razy, a bilans tych pojedynków jest znacznie korzystniejszy dla Lecha. Wygrywali oni w piętnastu meczach, tylko dwa razy padał remis, natomiast Jagiellonia zanotowała siedem zwycięstw. Bilans bramkowy wynosi 51:20 na korzyść "Kolejorza". Ostatni mecz między tymi drużynami został rozegrany w Poznaniu w październiku ubiegłego roku, kiedy to dosyć sensacyjnie Jaga pokonała Lecha 2:0. Bramki dla Jagiellonii zdobyli wtedy Michał Pazdan oraz Alexis Norambuena.

Spotkanie Jagiellonia Białystok - Lech Poznań rozpocznie się już jutro o godzinie 18:30, na stadionie przy ulicy Słonecznej 1 w Białymstoku. Liczymy na to, że naszym piłkarzom uda się zatrzymać rozpędzoną poznańską lokomotywę oraz dopisać sobie kolejne trzy punkty, które w tabeli ligowej spowodują przesunięcie Jagiellonii o kilka miejsc w górę. Wierzymy, że Jagiellończycy zagrają dobre spotkanie!
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Piast Gliwice
37
72
57-33
2
Legia Warszawa
37
68
55-38
3
Lechia Gdańsk
37
67
54-38
4
Cracovia
37
57
45-43
5
Jagiellonia Białystok
37
57
55-52
6
Zagłębie Lubin
37
53
57-48
7
Pogoń Szczecin
37
52
57-54
8
Lech Poznań
37
52
49-48
9
Wisła Kraków
37
49
67-63
10
Korona Kielce
37
47
42-54
11
Górnik Zabrze
37
46
48-53
12
Śląsk Wrocław
37
44
49-45
13
Arka Gdynia
37
42
49-51
14
Wisła Płock
37
41
50-58
15
Miedź Legnica
37
40
40-65
16
Zagłębie Sosnowiec
37
29
49-80
 
OSTATNI
19.05.2019, 18:00
 
 

2:0

 
NASTĘPNY
19.07.2019, 18:00
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
10
Jesus Imaz
9
Arvydas Novikovas
8
Karol Świderski
3
Roman Bezjak
3
Cillian Sheridan
3
Przemysław Frankowski
3
Ivan Runje
2
Marko Poletanovic
2
Guilherme Haubert Sitya
1
Taras Romanczuk
1
Mile Savkovic
1
Lukas Klemenz
1
Bartosz Kwiecień
1
Łukasz Burliga
1
Nemanja Mitrovic
1
Jakub Wójcicki
1
Patryk Klimala
1
Andrej Kadlec
1
Martin Pospisil
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2019 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.