Mecz:  Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk

Data:  Czwartek, 28 Listopada 2013  g. 16:00
Miejsce:  Białystok, Stadion Miejski, 18. kolejka ekstraklasy
Widzów:  2730     Sędzia:  Szymon Marciniak

Jagiellonia Białystok  (0:1)  Lechia Gdańsk
 
Wiśniewski 79` (Lechia)

Składy:
Jagiellonia Białystok: Baran - Waszkiewicz (46.Tosik), Ukah (85.Piątkowski), Porębski, Popkhadze - Plizga, Grzyb, Pazdan, Mackiewicz (46.Gajos) - Quintana - Balaj
Lechia Gdańsk: M.Bąk - Deleu, Janicki, Madera, Oualembo - Frankowski, Dawidowicz, Zyska (68.Kostrzewa), Wiśniewski - Machaj (78.Tuszyński) - Grzelczak (88.K.Bąk)
 

Kartki żółte:  Ukah, Porębski, Tosik, Popchadze (Jagiellonia); Grzelczak, Tuszyński, Zyska, Oualembo (Lechia)

Po bardzo słabym meczu i pełnej indywidualnych błędów grze Jagiellonia uległa na własnym boisku 0:1. Bramkę po złym wybiciu Ukaha strzelił Piotr Wiśniewski. Takie spotkania jak dzisiaj byliśmy świadkami przy Słonecznej to pokaz antyfutbolu i w ogóle nie powinny mieć miejsca.

Relacja live- zapis
Galeria zdjęć cz.1

Mecz rozgrywany we czwartek o godzinie 16.00 wpłynął również na głównych bohaterów dzisiejszego dnia. W sumie bardzo dobrze się złożyło, że wiele osób nie mogło0 z racji na obowiązki szkolno zawodowe obejrzeć dzisiejszego widowiska.

Wiadomym było nawet dla laika, że lubujący się w murowaniu własnej bramki na wyjazdach Probierz to beznadziejnej serii spotkań i przy osłabionym składzie będzie chciał w głównej mierze bronić, a jeśli się uda strzelić to tylko i wyłącznie dzięki szczęściu. Tak też i się stało, ale po kolei.

W pierwszej połowie meczu gra była ślamazarnie wolna, a brak dokładności aż bił po oczach. Wyprowadzenie piłki przez Ukaha to jakieś morderstwo - większość zagrań powolnych sygnalizowanych górną piłką wprost na napastnika - Balaja, który w dzisiejszym meczu wyglądał, jakby cały wczorajszy dzień trenował rzuty wolne i nie miał zbytnio sił na cokolwiek. Ja do ciebie - ty do mnie. Tak ogólnie można scharakteryzować pierwszą połowę. Jagiellonia grała słabo gubiła się i zniknął dobry zespół, który kilka dni temu pognębił Śląsk Wrocław. Stare demony wróciły.

Po zmianie stron kiedy na boisku trener dokonał dwóch zmian wpuszczając na nie ulubieńców kibiców Gajosa i Tosika w zamian za Waszkiewicza i Mackiewicza ale to Lechia zaczęła grać odważniej i groźniej. Nie dało to nic. Dalej mnożyły się głupie nieprzemyślane zagrania, pomijanie środkowej linii i proste szkolne straty. Tak też było w 79 minucie meczu kiedy Ukah zamiast wybić piłę daleko od swojej bramki trafił nią w Wiśniewskiego, ten skorzystał z okazji wyszedł na wolne pole i pewnie pokonał Barana wyprowadzając Lechię na prowadzenie. W chwilę później w polu karnym faulowany był Ukah, za zbyt wysokie podniesienie nogi przez Maderę i sędzia na linii 5 metrów od bramki Bąka podyktował rzut wolny pośredni. Do piłki podszedł Dani i strzelił prosto w mur. Niestety nasz ofensywny pomocnik tego meczu również nie może zaliczyć do najlepszych - był jak cała drużyna słaby. Wynik do końca nie uległ zmianie i Jagiellonia została pokonana. O tym ile jest wart zespół na chwilę obecną przekonamy się za niespełna tydzień w poniedziałek 2 grudnia.

Dzisiaj Jagiellonia przegrała na własne życzenie po własnym błędzie. Lechia nie była zespołem lepszym, a udało jej się wywieźć komplet punktów ze stadionu, który powinien być twierdzą nie do zdobycia.

Wypowiedzi pomeczowe


Ugo Ukah: (na zdjęciu) - W pierwszej połowie mieliśmy stuprocentową sytuację, ale nie strzeliliśmy. W drugiej części gry również było kilka sytuacji do strzelenia bramki. Przy golu był mój błąd. Chciałem zagrać długą piłkę do Bekima, ale trafiłem w Grzelczaka, ta się odbija od niego oraz wpada do Wiśniewskiego i niestety 0:1. Nie był to nasz najlepszy mecz, ale wydaje mi się, że był pod kontrolą. Szkoda, że straciliśmy na własnym boisku trzy punkty. Dalej będziemy walczyć, aby się złapać do tej ósemki, ale dzisiaj niestety przegrywamy. Zdrowie zostawiliśmy na boisku, zaangażowanie było i szkoda, że przegraliśmy.
Teraz w poniedziałek będzie Wisła, znów u siebie, mamy mało czasu, ale musimy przygotować się do meczu jak najlepiej.

Piotr Wiśniewski: - Trzeba przyznać, że byliśmy bliżsi strzelenia bramki. W drugiej połowie myślę, że statystyki oddania strzałów są po naszej stronie. Cała drużyna jest szczęśliwa, bo ostatnie wyniki nie napawały optymizmem i można powiedzieć, że wszyscy nas skreślili. My pokazaliśmy, że nie należy nas skreślać, bo potrafimy grać skutecznie. Może dużo sytuacji dzisiaj nie było, ale skuteczność była, jedna bramka. Szczególnie w defensywie cieszy skuteczność, bo Jagiellonia dzisiaj sobie nie stworzyła wielu sytuacji.
Bardzo się ciesze, że trener dał mi szansę i mogłem wrócić do pierwszej drużyny. Mam nadzieję, że w następnych meczach będę się spisywał jeszcze lepiej i może cała drużyna uwierzy teraz już bardziej, że umiemy grać i będziemy punkty zdobywać.
Zapowiedź meczu
Do Białegostoku, po raz pierwszy jako trener Lechii Gdańsk zawita bardzo lubiany w naszym mieście Michał Probierz. Jego podopieczni w ostatniej kolejce mierzyli się na własnym boisku z Ruchem Chorzów, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Biało-zieloni byli jednak stroną mocno przeważającą i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji na zdobycie bramki, jednak tych nie udało się wykorzystać.

Jaga mierzyła się dotychczas z Lechią 32. razy. Górą w ogólnym rozrachunku są jak na razie Lechiści, którzy zwyciężali 13 razy. Żółto-czerwoni pokonywali swojego najbliższego rywala dziewięciokrotnie, zaś 10 spotkań między tymi zespołami zakończyło się podziałem punktów.

Lechia plasuje się obecnie na 12. miejscu w tabeli T-Mobile Ekstraklasy i traci do dziewiątej Jagiellonii zaledwie dwa punkty. Spotkanie w Białymstoku pozwoli więc zwycięzcy wedrzeć się do czołowej ósemki, zwanej "grupą mistrzowską". W przypadku zwycięstwa, żółto-czerwoni mogą awansować nawet na szóstą lokatę w tabeli.

W drużynie Jagiellonii w starciu z Lechią na pewno zabraknie Jonatana Strausa, Janka Pawłowskiego, Niki Dzalamidze oraz Martina Barana. Wszyscy z wyżej wymienionych zawodników leczą urazy. Najbliższy powrotu na boisko jest zdecydowanie Baran, który zagrał w ostatnim meczu rezerw.

Lechiści będą musieli radzić sobie w Białymstoku bez kilku kluczowych piłkarzy. Listę rekonwalescentów otwierają takie nazwiska jak Marcin Pietrowski, Paweł Buzała czy Jarosław Bieniuk. Na stadionie przy Słonecznej nie zobaczymy też Daisuke Matsui, który pauzuje za cztery żółte kartki.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - LECHIA GDAŃSK
28.11.2013, godz. 16:00, Stadion Miejski w Białymstoku
18. kolejka T-Mobile Ekstraklasy


Przewidywane jedenastki:

JAGIELLONIA: Baran – Waszkiewicz, Porębski, Ukah, Popkhadze – Pazdan, Grzyb – Plizga, Quintana, Gajos – Balaj.

LECHIA: M.Bąk - Janicki, Madera, K.Bąk, Oualembo - Deleu, Dawidowicz, Zyska, Machaj, Wiśniewski - Grzelczak.
 
 
 
Klub
M
PKT
BR
1
Pogoń Szczecin
8
17
9-4
2
Jagiellonia Białystok
9
16
15-8
3
Cracovia
8
16
14-8
4
Śląsk Wrocław
8
16
10-5
5
Legia Warszawa
8
14
10-7
6
Piast Gliwice
9
14
10-8
7
Lechia Gdańsk
8
13
9-7
8
Lech Poznań
9
12
14-12
9
Wisła Kraków
8
11
12-8
10
Górnik Zabrze
8
11
7-6
11
Wisła Płock
8
10
7-15
12
Raków Częstochowa
9
9
10-14
13
Zagłębie Lubin
8
8
12-12
14
Korona Kielce
8
5
4-11
15
Arka Gdynia
8
5
3-13
16
ŁKS Łódź
8
4
6-14
 
OSTATNI
20.09.2019, 20:30
 
 

1:1

 
NASTĘPNY
25.09.2019, 17:30
 
 

-:-

 
 
 
 
Bramki
Zawodnik
7
Jesus Imaz
2
Ivan Runje
2
Bartosz Bida
1
Taras Romanczuk
1
Patryk Klimala
1
Ognjen Mudrinski
 
 
 
 
Partnerzy
 
 
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Znajdź nas na:
Partnerzy
 
 
© 2004-2019 jagiellonia.net. Wszelkie prawa zastrzeżone


Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.